St. Srokowski: Uważajmy Polacy, bo dzieją się rzeczy na które powinniśmy być bardzo uczuleni

Nie ustaniemy w walce o usunięcie tablicy zdrajcy Szeptyckiego, wołali wrocławianie pod gmachem Uniwersytetu Wrocławskiego podczas wiecu zorganizowanego przez Brygadę Dolnośląską Obozu Radykalno-Narodowego, Akademię Patriotów i przedstawicieli środowisk kresowych. Tymczasem Prof. Adam Jezierski Rektor Uczelni tłumaczy, że w Watykanie szykuje się jego proces beatyfikacyjny a tablica tylko upamiętnia abp Szeptyckiego jako studenta Uczelni.

Kresowianie zapewniają, że zrobią wszystko aby została usunięta tablica hańby, jak ją nazwał Stanisław Srokowski, a którą władze Miasta i Uniwersytetu Wrocławskiego w połowie listopada br., umieściły w gmachu głównym Uczelni.

Kiedy w listopadzie 1918 roku, Polska odzyskała niepodległość Polak, potomek Aleksandra Fredry abp Andrzej Szeptycki stanął po stronie wroga i już od 3 listopada zaczął odprawiać Msze święte w rycie grecko-katolickim a które były skierowane przeciwko Polsce. Potem było tylko gorzej, mówi Stanisław Srokowski.

Pięć lat później podpisał akt lojalności wobec Polski i natychmiast go złamał. Stał się zdrajcą, wobec własnego narodu i wobec państwa polskiego. Aprobował akty barbarzyńskich napaści banderowców na ludność cywilną a z chwilą napaści Niemiec i Sowietów na Polskę, zwrócił się do Ukraińców wyznania grecko-ukraińskiego, żeby z radością witali Rosjan, aprobowali nowy porządek i żeby kolaborowali z Sowietami. Ten sam apel usłyszeli Ukraińcy w 1941 roku, kiedy Niemcy wkroczyli na Kresy, abp Szeptycki witał z entuzjazmem Hitlera. Pisze wówczas wiernopoddańcze listy, pełne pochwał – najpierw do Hitlera, ciesząc się z zapowiedzi nowego porządku na świecie. Następny list napisał w 1944 roku do Stalina. Gdy mordowano 51 profesorów lwowskich nie zapobiegł zbrodni i nie potępił jej.

Abp Andrzej Szeptycki wysyłał swoich kapelanów do nowo powstałej Policji SS-Galizjen, ci duchowo wspierali banderowców, święcicili ich narzędzia gospodarrskie, którymi morodowali ludność cywilną, polską, żydowską, ormiańską.

Każde działanie abp Szeptyckiego szkodziło Polsce i narodowi polskiemu. Kresowianie we Wrocławiu, na Dolnym Śląsku i w Polsce są bardzo oburzeni faktem wmontowania tablicy na Uniwersytecie Wrocławskim z kilku powodów, mówi Stanisław Srokowski.

Tablica została wmontowana dzięki Rektorowi prof. Jezierskiemu, dzięki prezydentowi Miasta Rafałowi Dutkiewiczowi i dzięki merowi Lwowa Andrij Sadowy. Czyli to była wspólna inicjatywa Ukrainy i Polski. To jest tablica, która od początku do końca oszukuje, to jest tablica kłamstwa, bo w niej nie ma żadnych faktów, nie ma listu do Hitlera, listu do Stalina, nie ma dramatycznych wydarzeń, które inicjował abp Szeptycki.

To jest tablica nie tylko hańby ale też straszliwego kłamstwa, bo nowe pokolenie Polaków będzie wychowywane w duchu kłamstwa, ponieważ tablica pokazuje w trzech językach tylko to, że Szeptycki studiował.

Student po spojrzeniu na tablicę będzie miał obraz całkowicie zafałszowany. To jest tablica szkodliwa i groźna, ona deformuje umysły młodych, wychowuje Polaków w kłamstwie. Powinna natychmiast zniknąć i będziemy walczyć do końca, żeby ja usunąć, bo jest tablicą hańby, kłamstwa i niegodziwości.

Uważajmy Polacy, bo dzieją się rzeczy na które powinniśmy być bardzo uczuleni!

PODZIEL SIĘ