Szokujący „poradnik” ZNP dla szkół przed Świętami Bożego Narodzenia! „Zamiast szopki choinka, zamiast opłatka poczęstunek”

Jakże podobne pomysły ma dzisiaj skrajna lwica do tych, które niegdyś proponowali komuniści! W „Głosie Nauczycielskim”, organie prasowym ZNP, opublikowano szokujący „poradnik” przedświąteczny. Lewacka publicystka i „trenerka” ostrzega przed nazbyt religijną oprawą bożonarodzeniowych imprez szkolnych. „Boi” się, by  żydowskie lub muzułmańskie dzieci nie poczuły się urażone!

Artykuł autorstwa Magdaleny Goetz, pod pretekstem „troski” o dzieci wychowane w innej wierze, proponuje rozwiązania rodem z PRL lub z lewackiego snu, który dziś staje się normą we Francji, czy Niemczech. Autorka proponuje kilka rozwiązań, które mają na celu (tak naprawdę) wyrugowanie religii z polskich szkół. Autorce przeszkadza m.in. szopka, symbole religijne (oczywiście te katolickie), jasełka oraz sama nazwa Świąt Bożego Narodzenia.

Poniżej prezentujemy najważniejsze tezy i „rekomendacje” zwarte w gazecie wydawanej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Zamiast obchodzenia w klasie świąt religijnych – zajęcia integracyjne lub twórcze zorganizowane wokół tematyki zimy i Nowego Roku. Obchody religijne mogą odbyć się wtedy na katechezie.

Zamiast jasełek – przedstawienie odnoszące się do zimy czy Nowego Roku.

Zamiast uroczystości w duchu jednej religii – zabawy, prezentacje, rozmowy czy zajęcia plastyczne przybliżające dzieciom z równym szacunkiem różne wyznania i światopoglądy. Można tu włączyć informacje związane z wierzeniami starosłowiańskimi (22 grudnia przypada przesilenie zimowe związane ze Świętem Godowym).

Zamiast sformułowań typu „Święta Bożego Narodzenia są dla nas wszystkich szczególnym przeżyciem”, lepiej powiedzieć/napisać: „wszystkim tym, którzy obchodzą święta Bożego Narodzenia, składamy serdeczne życzenia.”

Świąteczne dekorowanie szkoły i klasy – z umiarem, bez wyraźnie religijnych motywów (np. mniej kontrowersji może budzić choinka niż szopka – warto to omówić) lub też z udziałem symboli różnych religii; a najbezpieczniej – neutralnie (np. płatkami śniegu, watą, szyszkami, lampkami, gałązkami drzew iglastych, zimowymi scenkami z bajek itp.).

Mało absurdalne? Autorka idzie jeszcze dalej, proponując „alternatywne” święta, które warto obchodzić w klasie.

Interesująca może być też informacja, że w afrykańskiej diasporze świata zachodniego obchodzone jest tygodniowe święto Kwanzaa, upamiętniające afrykańskie dziedzictwo w kulturze amerykańskiej, wiążące się z potem i obdarowywaniem prezentami. (…). Może się okazać (o zgrozo – red.), że w klasie jest 100 proc. Dzieci o wyznaniu rzymskokatolickim.(…). Nawet wtedy jednak należy dać dzieciom i młodzieży niereligijną alternatywę. Szkoły publiczne to instytucje świeckie, a dziec i młodzież mają prawo do wolności sumienia.

– przekonuje autorska artykułu.

Małgorzata Goetz ma pisze swoje banały w duchu tolerancji i rzekomego poszanowania „religijnej wolności sumienia”. Nawet nie widzi (lub robi to celowo), że dyskryminuje te dzieci, które wychowane są w religii rzymskokatolickiej. Dla tej psycholog stanowią one wyraźny problem i stanowią wręcz zagrożenie. Coś co najbardziej poraża, to fakt, że gazeta finansowana przez ZNP chce instruować nauczycieli w duchu terroru światopoglądowego i zwykłej nietolerancji.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ