Meysztowicz z żalem przyznaje: Ceną za akcję wyciągnięcia posłów z .N było drugie miejsce na liście do PE

Ceną za akcję wyciągnięcia posłów z Nowoczesnej było drugie miejsce na liście do Parlamentu Europejskiego i te informacje się w wielu miejscach pojawiały

—powiedział w Polsacie NEWS Jerzy Meysztowicz, poseł Nowoczesnej.

Gość programu „Polityka na Ostro” nie ukrywał, że jest zawiedziony postępowaniem kolegów z partii.

Nie tylko ja jestem zawiedziony. To rzecz kuriozalna, że szef klubu parlamentarnego doprowadził do unicestwienia klubu parlamentarnego. To chyba pierwszy raz się zdarzyło w historii

—powiedział poseł odnosząc się do decyzji Kamili Gasiuk-Pihowicz.

Zastanawia mnie tylko, jak będą funkcjonować w klubie PO

—dodał w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą.

A co z długami Nowoczesnej?

Za długi Nowoczesnej odpowiada pełnomocnik finansowy, a nim był mąż pani poseł. Rzeczywiście sytuacja jest taka, że my czujemy się zwolnieni z obowiązku współdziałania na rzecz ratowania sytuacji i spłacania zobowiązań

—oznajmił Meysztowicz.

wpolityce.pl/Polsat NEWS

PODZIEL SIĘ