Skandal! Wałęsa obraża śp. Lecha Kaczyńskiego i zapowiada burzenie jego pomników: „To była miernota i doprowadził do tragedii”

Wszystkie pomniki postawione Kaczyńskiemu zostaną zburzone, kiedy prawda wyjdzie na jaw. Prawda zawsze zwycięży. To nie pierwszy i ostatni raz. Historia lubi się powtarzać

—zapowiada w rozmowie z Onetem Lech Wałęsa.

B. prezydent nie czeka na jutrzejszy wyrok sądu i po raz kolejny przekonuje, że śp. Lech Kaczyński doprowadził do tragedii w Smoleńsku.

Prawda jest taka, że Kaczyński to była miernota i doprowadził do tragedii. Sam byłem prezydentem, więc wiem, jak to się odbywa. Zawsze, jak są jakieś problemy z samolotem, to załoga przychodzi do prezydenta, zgłasza problem i pyta, co robić. Ja zawsze odpowiadałem, że ja się na tym nie znam, to pilot podejmuje decyzje. Ten się zawsze wtrącał do rządzenia, więc spowodował, co spowodował

—insynuuje b. prezydent.

W wywiadzie padają również groźby pod adresem Ryszarda Majdzika, który w TVP Info określił Wałęsę „kanalią”.

Dlatego telewizja publiczna trafi pod sąd, że pozwoliła na coś takiego. Prawnicy z mojego otoczenia nie pozwolą, żeby padały takie słowa publicznie

—zapowiada.

Wałęsa w swoim stylu zapowiedział również zjednoczenie opozycji. Jak tego dokona?

Zorganizuję spotkanie wszystkich liderów partii opozycyjnych i przedstawię im sprawę jasno: aby wygrać z PiS-em, musimy iść wszyscy razem. Nie pozwolę, żeby ktoś się wyłamał. Jak ktoś się wyłamie, to będę mówił głośno, że zdradził

—podkreśla.

A co jeśli liderzy partii opozycyjnych nie będą chcieli się porozumieć? I tutaj Wałęsa ma rozwiązanie.

To wtedy decyzje będę podejmował ja

—mówi b. prezydent.

To po prostu przykre…

wpolityc.pl/Onet

PODZIEL SIĘ