Eugeniusz Werens – Wrocławski Żołnierz Wyklęty : po jednodniowym procesie usłyszał wyrok śmierci

Eugeniusz Werens ps. “Pik” urodził się 19 grudnia 1917 w Kielcach. Po ukończeniu szkoły średniej odbył służbę wojskową (1938-1939) w kieleckiej Szkole Podchorążych Rezerwy.

Ukończył ją w stopniu starszego strzelca. Po niemieckiej agresji na naszą ojczyznę, Werens walczył nad Warta, bronił Modlina oraz Warszawy. Awansował kilkukrotnie, dochodząc do stopnia podporucznika. Zdobył Order “Virtuti Militari” (najwyższe polskie odznaczenie wojskowe) i Krzyż Waleczny.

29 września września ciężko ranny trafił do niewoli. Po zwolnieniu wrócił do Kielc, gdzie na początku 1940 aresztowało go gestapo. Po brutalnym przesłuchaniu został ponownie zwolniony. Werens wstąpił w szeregi Związku Walki Zbrojnej (później Armia Krajowa) pod pseudonimem “Pik”. W obawie przed ponownym zatrzymaniem przez Niemców, pod koniec 1940 roku opuścił rodzinne Kielce i udał się do Krakowa.

Za swą działalność konspiracyjną i walkę z okupantem został w 1941 roku awansowany do stopnia porucznika. Następnie w 1942 roku przeniósł się na Podkarpacie, gdzie został zastępcą dowódcy oddziału AK “Irys” w miejscowości Iwonicz. W kwietniu 1944 mianowano go dowódcą tej formacji.

Wiosną 1944 Werens scalił oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich na terenie Iwonicza. W tym samym roku zmienił nazwisko na Krzysztof Samborski, pod którym wziął ślub z Krystyną Matuszczak i mianowany został na kapitana. Po awansie uczestniczył w walkach przeciwko SS-Galizien i Wehrmachtowi.

Pod koniec lipca udało mu się wyzwolić Iwonicz z okupacji Niemieckiej. Odbity teren tymczasowo nazwano “Rzeczpospolitą Iwonicką”.

13 września 1944 roku “Pik” dowodził atakiem na Górę Winiarską, na której stacjonowała niemiecka artyleria. W czasie walki został ciężko ranny w nogę, co uniemożliwiło mu kontynuowanie walki.

Po wkroczeniu Sowietów do Iwonicza, “Pik” podjął pracę w krakowskim Urzędzie Bezpieczeństwa, zatajając swoją przeszłość i działalność w Armii Krajowej. Na początku grudnia zostaje zdekonspirowany i ucieka do Wrocławia. Tam udało mu się nawiązać kontakt z byłymi członkami AK i Narodowej Organizacji Wojskowej i utworzyli razem niewielką, konspiracyjną grupę zbrojną.

26 stycznia 1946 roku wraz z Marianem Kubiakiem i Zdzisławem Jankowskim wpadli w “kocioł” UB na ulicy Szczytnickiej we Wrocławiu. Doszło wówczas do strzelaniny, w wyniku której zginęło trzech funkcjonariuszy UB, a Eugeniusz Werens ponownie został ranny w nogę. Po tych wydarzeniach powrócił do Kielc. W drugiej połowie maja bezpieka trafiła na trop Werensa i jego Kieleckich przyjaciół z AK. “Pik” został aresztowany jako ostatni dopiero w lipcu, w Kielcach, z żoną oraz jej rodziną. Śledztwo prowadzono we Wrocławiu w areszcie Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Po jednodniowym procesie Eugeniusz Werens wraz z resztą swojej grupy usłyszał wyrok śmierci. Rodzina Werensa została skazana na 7 lat więzienia. W więzieniu Krystyna Matuszczak urodziła córkę – Lucynę, którą pozwolono ojcu zobaczyć tylko raz.

Wyrok śmierci wykonano 16 kwietnia 1947 roku. Kapitan Eugeniusz Werens został rozstrzelany na dziedzińcu więzienia przy ulicy Kleczkowskiej we Wrocławiu. Jego szczątki zostały pochowane na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Zidentyfikowano je w wyniku prac ekshumacyjnych zespołu dr Krzysztofa Szwagrzyka z Instytutu Pamięci Narodowej.

źródło: IPN, 1marca.pl

PODZIEL SIĘ