Abramowicz: Mały ZUS to zachęta do prowadzenia legalnej działalności gospodarczej

Firmy, które nie były w stanie płacić składki na starych warunkach i działały nielegalnie, w szarej strefie, mogą z tej strefy wyjść. To zachęta do tego, żeby prowadzić działalność gospodarczą legalnie – powiedział o wprowadzeniu tzw. Małego ZUS-u w „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz.

1 stycznia weszły w życie ustawy wprowadzające tzw. Mały ZUS. Termin składania wniosków dla małych przedsiębiorców mija dzisiaj.

– Jest bardzo krótki czas na to, by się zgłosić, a konsekwencje są duże, ponieważ jeżeli ktoś nie zdąży, bo wielu zapracowanych przedsiębiorców może o tym nie wiedzieć, to będzie mógł skorzystać z tego rozwiązania dopiero za rok. Straci cały rok możliwości płacenia niższej składki – podkreślił Adam Abramowicz.

Kto może skorzystać z tzw. Małego ZUS-u i jakie korzyści on za sobą niesie?

– Ustawa zakłada ulżenie przedsiębiorcom głównie jednoosobowym, bo ona odnosi się do przychodu. Zakłada, że ci, którzy mieli obrót nie większy niż 30-krotność najniższego wynagrodzenia, czyli ok. 62 tys. zł i prowadzili działalność przynajmniej 60 dni, będą mogli płacić składkę proporcjonalną do swojego przychodu. Im niższy przychód miesięczny, tym większa ulga – wyjaśnił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Nowe rozwiązania to też zachęta do prowadzenia legalnej działalności – zauważył Adam Abramowicz.

– Firmy, które nie były w stanie płacić składki na starych warunkach i działały nielegalnie, w szarej strefie, mogą z tej strefy wyjść. To zachęta do tego, żeby prowadzić działalność gospodarczą legalnie. Polacy chcą płacić te składki. Wiedzą, że państwo musi funkcjonować, ale mówią, że państwo nie może wymagać składki, na którą nie są w stanie zarobić. To rozwiązanie dostosowuje składkę do ich możliwości – powiedział.

Do tej pory ulgi obejmowały przedsiębiorców, którzy rozpoczynali swoją działalność. Tzw. Mały ZUS obejmie każdego przedsiębiorcę.

– Te rozwiązania głównie koncentrowały się na tych, którzy dopiero zaczynali. Przez dwa lata mają obniżoną składkę ZUS-owską. W tym roku wprowadzono jeszcze tzw. „pas startowy”, czyli ktoś, kto rozpoczyna działalność gospodarczą przez pół roku w ogóle nie płaci ZUS-u. To dobrze, bo można zorientować się, czy ten mały biznes wychodzi – wskazał Adam Abramowicz.

Po wstępnym okresie ulg małe firmy często upadały. Nowe rozwiązania mają temu zapobiegać.

– Dane statystyczne pokazują, że po tych dwóch latach bardzo wiele firm się zamyka, nawet porównywalnie z tym, ile się ich otwiera. W związku z tym państwo nie ma żadnego interesu, żeby zachęcać kogoś do prowadzenia działalności gospodarczej – zauważył rzecznik.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ