Minister Ziobro: Za każdym razem PO ma tylko jedną śpiewkę, że to „zemsta polityczna”. Prawo jest i musi być równe dla wszystkich

Za każdym razem, kiedy prokuratura przedstawia dowody, a sądy uznaję za wiarygodne, PO ma tylko jedną śpiewkę, że to zemsta polityczna. Prawo jest i musi być równe wobec wszystkich – zaznaczył w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Poruszono w rozmowie temat zatrzymania b. prezesa PKN Orlen i taśmy, które ukazywały bliskie relacje Jacka K. i byłego premiera Donalda Tuska.

 

Premier Donald Tusk, człowiek dotknięty słabością do cynizmu, był tak długo premierem, a pracuje w Europie jako człowiek, który powinien reprezentować również interes Polski, a zdaje się tak cynicznie myśleć o tym, co dzieje się w Polsce

— komentował Zbigniew Ziobro i jak zaznaczył, wyrazem tego był wpis po napaści na Magdalenę Ogórek.

Za każdym razem, kiedy prokuratura przedstawia dowody, a sądy uznaję za wiarygodne, PO ma tylko jedną śpiewkę, że to zemsta polityczna. Prawo jest i musi być równe wobec wszystkich

— dodał.

Minister sprawiedliwości odniósł się również do sprawy Sebastiana K., który podpalił w grudniu 2017 roku biuro poselskie Beaty Kempy. Ujawniono, że sąd zwolnił go z zamkniętego zakładu psychiatrycznego.

 

Tak, zaskoczyła mnie ta wiadomość. Ta sprawa jest zastanawiająca wobec wydarzenia w Gdańsku. Doszło tam do ogromnej tragedii

— mówił minister sprawiedliwości.

Ocenił, że oba przypadki są zbliżone ze względu na zaburzenia psychiczne obu sprawców.

Człowiek motywowany nienawiścią o dobrej zmiany był gotów dokonać podpalenia, wiedząc o tym, że w budynku gdzie znajduje się biuro poselskie Beaty Kempy, są mieszkania rodzin z dziećmi. Mógł doprowadzić do śmierci niewinnych ludzi

— podkreślił Ziobro.

Ostrożniej powinniśmy patrzeć na takie przypadki po wydarzeniu w Gdańsku

— dodał, przypominając również zabójstwo działacza PiS Marka Rosiaka.

Osoby niebezpieczne trzeba skutecznie izolować

— podkreślił szef resortu sprawiedliwości.

Minister tłumaczył, że choć sprawcy takich wydarzeń motywowali się sporem politycznym, to jednak są „chorymi umysłami” i żadną telewizję czy polityka nie można obarczać odpowiedzialnością.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ