BRAWO! Kubacki mistrzem świata, Stoch wicemistrzem! Konkurs w Seefeld był istnym szaleństwem. Po I serii Dawid był dopiero 27.

Ostatni taki skok był na Liście Przebojów Programu 3, kiedy „Obcy Astronom” Republiki awansował z 30. na pierwszą pozycję. Jak absurdalny był to konkurs, niech świadczy fakt, że 27. po pierwszej serii Dawid Kubacki zdobył mistrzostwo świata, a Kamil Stoch z 18. wicemistrzem. Mamy dwa medale!!

Kompromitacja organizatorów. Tak prestiżowy konkurs, jak mistrzostwa świata w skokach narciarskich, powinien zostać rozgrywany w miarę równych dla wszystkich warunkach. W Seefeld tego nie było. W pierwszej serii Ryoyu Kobayashi, który skakał po Kamilu Stochu, miał wiatr +4,7, a mistrz olimpijski +12,6 – najgorsze warunki ze wszystkich. Wielu skoczków z czołówki klasyfikacji o Puchar Świata poległo.

Wiatr i śnieg rozdawały karty podczas konkursu o mistrzostwo świata na Toni-Seelos-Olympiaschanze o punkcie konstrukcyjnym 99 metrów i wielkości 109 metrów. Pogoda i jurorzy wszystko popsuli. Jurorzy, bo nie powinni dopuścić do skakania w tak zmiennych warunkach.

Stefan Hula dobrze spisywał się na treningach, ale w konkursie wypadł fatalnie. Okazało się jednak, że 88 metrów (-2,2) dało mu 29. miejsce i kwalifikację do drugiej rundy. Podczas konkursu padał śnieg, wiatr narastał. Cały czas pracowały dmuchawy na zjeździe, bo na Toni-Seelos-Olympiaschanze tory nie są mrożone. Hula padł ofiarą tych warunków. Po jego skoku była przerwa, a jurorzy podnieśli belkę z dziewiątej na 11. Niewiele to pomogło. Wiatr zaczął wiać w plecy i znów podniesiono platformę startową na 12 poziom. Ponownie to nic nie dawało. Kolejni skoczkowie nie dolatywali do punktu K, a długo, długo prowadził Ziga Jelar. Słoweniec skakał z dziewiątej belki. Przy korzystnym wietrze (-5,4) uzyskał 95,5 metra. Dopiero skaczący 41. Karl Geiger uzyskał 100 metrów i wyszedł na prowadzenie. Wyprzedził go tylko Ryoyu Kobahashi (101; +4,7), który wygrał pierwszą serię.

Niespodziewanie do drugiej serii nie awansowali: Jewgienij Klimow, Timi Zajc czy Johann Andre Forfang. Aktualny mistrz świata z dużej skoczni Markus Eisenbichler ledwo zakwalifikował się do finału.

Ostatnia szóstka skakała z 13. platformy, co skutkowało odjęciem z automatu 18,2 punktu!

Dawid Kubacki wylądował na 93. metrze (+4,5). To dopiero 27. miejsce. Nie poradził sobie Piotr Żyła. Uzyskał 90,5 metra (+6,8). 33. miejsce nie dało mu awansu do drugiej serii. Kamil Stoch skoczył 91,5 metra w fatalnych warunkach (+12,6), najgorszych ze wszystkich zawodników. 18. miejsce.

Drugą serię rozpoczęto z… 16. belki! Hula wylądował na 100. metrze (+7,0) i awansował na 12. miejsce. Kubacki skoczył tak, jak od niego oczekiwaliśmy – 104,5 metra (+6,5). Stoch uzyskał 101,5 metra (+6,1). Z czasem warunki były coraz gorsze, zawodnicy skakali coraz bliżej. I nikt naszych zawodników nie przeskoczył. mamy mistrza i wicemistrza świata!

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ