Borowski bagatelizuje zagrożenie ze strony LGBT: Kaczyński szuka sobie wroga, demonizuje go i przedstawia się jako obrońca narodu

Straszenia PiS-em nie ma, to raczej PiS próbuje straszyć. Np. inwazją osób homoseksualnych oraz wychowaniem seksualnym dzieci, które spowoduje, że Polska przestanie być demokratyczna

– powiedział senator Marek Borowski na antenie wp.pl.

Zdaniem byłego polityka SLD, PiS mówi o zagrożeniu LGBT, bo szuka sobie wrogów.

To cecha charakterystyczna Jarosława Kaczyńskiego. Gdy dochodzi do wyborów, to szuka sobie wroga. Tego wroga następnie demonizuje i przedstawia się jako obrońca narodu

– stwierdził.

Pytany o to, jak zagwarantować, by Koalicji Europejska po ewentualnej wygranej w wyborach do polskiego parlamentu nie zabrała obywatelom nowych świadczeń zapewnionych przez obecny rząd, odpowiedział:

To byłoby trochę samobójcze. Można to pokazać bardziej wyraźnie. Uważam, że opozycja powinna poprzeć te propozycje, głosować za

– zapewnił.

Borowski mówił też o sprawie przetrwania KE w obecnym kształcie już po wyborach europejskich.

To parlamentu krajowego będzie to trudne, ale nie niemożliwe. Prawo i Sprawiedliwość zdaje się, że ułatwi zawarcie tej koalicji. 5 Kaczyńskiego ma być przyjęta w najbliższym czasie w formie ustaw. Opozycja powinna to poprzeć. Tylko, że to oznacza, że w przyszłym roku większych wydatków nie będzie można ponieść. A to oznacza, że potencjalny spór między koalicjantami, czy realizować ekonomiczny program PSL-u czy PO spada w wokandy

– powiedział.

Zdaniem Borowskiego, Ewa Kopacz nie powinna mieć pretensji, że nie startuje z Warszawy.

Nie sądzę, by start z Poznania był zesłaniem na Syberię

– stwierdził.

Borowski komentował też wypowiedź Joachima Brudzińskiego dla telewizji wPolsce.pl.

Ja bym takich słów nie używał. Jest wiele sektorów rolnictwa. Kiedy w jednych jest dobrze, to w drugich jest nie najlepiej. (…) Minister Brudziński tym się charakteryzuje, że co jakiś czas użyje jakiegoś sformułowania, które nie przystoi ministrowi. Można mieć pretensje do pewnych zachowań rolników i być może interwencja sił porządkowych jest konieczna, ale nazywanie ich chuliganami tylko pogorszy sytuację

– powiedział Borowski.

źródło: wpolityce.pl/wp.pl

PODZIEL SIĘ