Ks. Lemański jątrzy w sprawie Jedwabnego: „To kilkadziesiąt powodów, aby się spalić ze wstydu i to na oczach świata”

Nie ma to jak mówić o prawdzie i pojednaniu, które musi być mozolnie budowane, po czym twierdzić, że prawda może doprowadzić do tego, że spalimy się jako naród ze wstydu. To logika ks. Wojciecha Lemańskiego, który postanowił wypowiedzieć się na temat ewentualnych ekshumacji w Jedwabnem.

To czy w Jedwabnem przeprowadzone zostaną ekshumacje zależy od decyzji Ministerstwa Sprawiedliwości. Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, zadeklarował gotowość do podjęcia prac.

Nie wierzę w takie pohukiwania bo ekshumacja w Jedwabnem jest absolutnie nie na rękę polskiemu rządowi, IPN i nam wszystkim. Żeby była jasność, ja jestem zwolennikiem ekshumacji nie tylko w tym miejscu, także w Wąsoszu, w Szczuczynie, w Bzurach. Natomiast sam przebieg ekshumacji i jej wnioski będą dla Polski druzgoczące

—stwierdził ks. Wojciech Lemański w rozmowie z serwisem wiadomo.co.

Z jego słów można wyciągnąć wniosek, że nie ma wątpliwości co do winy strony polskiej i nie przyjmuje do wiadomości wątpliwości, które warto raz na zawsze wyjaśnić. A wydawać by się mogło, że prawda jest wartością nadrzędną…

Wyobraźmy sobie, że podczas ekshumacji wydobytych zostanie kilkadziesiąt dziecięcych czaszek, to już mamy kilkadziesiąt powodów, aby się spalić ze wstydu i to na oczach świata. A wiemy, że one tam są, bo to udało się stwierdzić już w 2001 roku.

Co na to ksiądz Wojciech Lemański?

Jeżeli prezes Szarek czy jego zastępcy mówią o potrzebie ekshumacji, to ja mówię, że blefują. Jarosław Kaczyński nigdy na to nie pozwoli

—stwierdził kapłan.

Ks. Lemański twierdzi, że jest zwolennikiem ekshumacji, ale jednocześnie ostrzega, przestrzega i z „troską” stwierdza:

Gdybyśmy dokonali ekshumacji, to po pierwsze trwałaby kilka miesięcy i przez te kilkadziesiąt dni mielibyśmy międzynarodowe relacje, że odkryto kolejną dziecięcą główkę. Myślę, że to próba straszenia strony żydowskiej, że jak się nie uspokoją i nie pokajają, to my zrobimy ekshumację, mimo ich sprzeciwu.

Zatroskany o Polskę i Polaków kapłan podkreśla także, że w wynikami ekshumacji ciężko byłoby nam sobie poradzić.

Ekshumacja przyniosłaby ogromne wzburzenie, emocje i moim zdaniem nie poradzilibyśmy sobie z jej przebiegiem i wynikami, także jako naród, a mieszkańcy tych miejscowości zapadliby się ze wstydu pod ziemię. A im już teraz jest bardzo trudno.

Prawda historyczna jest najważniejsza i musimy o nią walczyć. Ale jak widać ks. Wojciech Lemański ma nieco inne zdanie.

wpolityce.pl/wiadomo.co

PODZIEL SIĘ