Maziarski broni karty LGBT i obraża Kaczyńskiego: „Dlaczego chce pan oddać nasze dzieci w łapy pedofilów?”

Głos w sprawie podpisanej przez Trzaskowskiego karty LGBT zabrać postanowił Wojciech Maziarski. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” nie byłby sobą gdyby przy tej okazji nie zaatakował Jarosława Kaczyńskiego.

Maziarski pisze o walce Prawa i Sprawiedliwości z seksualizacją dzieci. Nie podoba mu się hasło: „Nie pozwolimy na seksualizację dzieci!”.

Bardzo przepraszam, komu nie pozwolicie? Wychowawcom, nauczycielom, edukatorom? OK. A katechetom i proboszczom? Przecież tym ostatnim jak najbardziej pozwalacie, nawet im stawiacie pomniki, jak w Gdańsku

– czytamy.

Następnie Maziarski przypomina sprawę księdza z Tylawy, który miał molestować dzieci.

Chciałbym zapytać więc prezesa Kaczyńskiego: Dlaczego zwalcza pan programy edukacyjne, które mogą pomóc dzieciom obronić się przed przemocą seksualną? Dlaczego chce pan oddać nasze dzieci w łapy pedofilów?

– pisze Maziarski.

Zwraca się też do polskiego Episkopatu.

Czy w głosowaniu nad stanowiskiem Konferencji Episkopatu Polski w sprawie podpisanej przez prezydenta Warszawy deklaracji LGBT uczestniczyli też hierarchowie, których nazwiska widnieją na liście odpowiedzialnych za tuszowanie pedofilii w Kościele

– pyta dziennikarz „Wyborczej”.

wpolityce.pl/

Bardzo przepraszam, komu nie pozwolicie? Wychowawcom, nauczycielom, edukatorom? OK. A katechetom i proboszczom? Przecież tym ostatnim jak najbardziej pozwalacie, nawet im stawiacie pomniki, jak w Gdańsku

– czytamy.

Następnie Maziarski przypomina sprawę księdza z Tylawy, który miał molestować dzieci.

Chciałbym zapytać więc prezesa Kaczyńskiego: Dlaczego zwalcza pan programy edukacyjne, które mogą pomóc dzieciom obronić się przed przemocą seksualną? Dlaczego chce pan oddać nasze dzieci w łapy pedofilów?

– pisze Maziarski.

Zwraca się też do polskiego Episkopatu.

Czy w głosowaniu nad stanowiskiem Konferencji Episkopatu Polski w sprawie podpisanej przez prezydenta Warszawy deklaracji LGBT uczestniczyli też hierarchowie, których nazwiska widnieją na liście odpowiedzialnych za tuszowanie pedofilii w Kościele

– pyta dziennikarz „Wyborczej”.

PODZIEL SIĘ