Prof. M. O. Jędrysek: Pracujemy nad tym, aby uporządkować sprawy bursztynu w Polsce

Prowadzimy cały czas prace nad tym, żeby uporządkować sprawy bursztynu w Polsce, ponieważ on w największym stopniu jest pozyskiwany w sposób jak dotąd nielegalny. Mamy jedną koncesję na morzu do wydobycia bursztynu (…) Natomiast na lądzie nie ma żadnej koncesji na wydobycie. To oznacza, że kwitnie przemyt i nielegalne pozyskiwanie – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Mariusz Orion Jędrysek, Główny Geolog Kraju.

Przy okazji prowadzenia prac nad przekopem Mierzei Wiślanej zostały zlokalizowane dwa obszary, na których mogą znajdować się złoża bursztynu. Nie wiadomo jednak dokładnie, jakiej są one wielkości.

Prof. Mariusz Orion Jędrysek podkreślił, że bursztyn jest bardzo ważną kopaliną, jednak – jak dodał – ta kwestia została zaniedbana przez poprzednią ekipę rządzącą.

– Prowadzimy cały czas prace nad tym, żeby uporządkować sprawy bursztynu w Polsce, ponieważ on w największym stopniu jest pozyskiwany w sposób jak dotąd nielegalny. Mamy jedną koncesję na morzu do wydobycia bursztynu, która ujawnia niewiele, kilkaset kilogramów rocznie (a nawet mniej) wydobycia, a w Polsce możemy szacować – bo tylko szacujemy – że jest jakieś 10 tys. kilogramów w obrocie, albo może i więcej, bursztynu. Natomiast na lądzie nie ma żadnej koncesji na wydobycie. To oznacza, że kwitnie przemyt i nielegalne pozyskiwanie – zaznaczył Główny Geolog Kraju.

To nielegalne pozyskiwanie odbywa się w ramach tzw. szarej strefy – wskazał wiceminister środowiska.

– PO-PSL zmieniło prawo w ten sposób, że koncesjonowanie na poszukiwanie i wydobycie bursztynu daje marszałek województwa, a wiadomo, że to trochę inaczej wygląda u nich. W związku z tym te koncesje są tak wydawane, że na koncesjach na poszukiwanie robiona jest ogromna ilość otworów tzw. hydrologicznych, czyli wielkośrednicowych, płukanie, bursztyn jest lekki, więc unosi się na wzburzonej wodzie, może być wybierany, wynoszony, przenoszony i potem sprzedawany, oczywiście już poza wszelką kontrolą państwa, czyli VAT, CIT itd. – wyjaśnił.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę, że w przypadku wydobywania bursztynu przy okazji przekopu Mierzei Wiślanej będzie udzielona koncesja. Akcentował, że wartość, jaką można uzyskać z wydobytego bursztynu, zależy przede wszystkim od jakości kopaliny.

– Te wartości, które krążą w internecie: miliard czy 700 milionów w mojej opinii są znacząco przesadzone; to jest być może nawet dziesięciokrotnie mniej (…), co nie znaczy, że to trzeba zaniedbać – oczywiście, należy to wydobyć, należy zarządzać złożami w sposób zrównoważony, żeby to nie uległo stracie, ale nie spodziewałbym się aż tak wielkich zysków, chyba że okaże się przy wydobyciu, że są duże, bardzo ładne bryły, których nie zlokalizowano poprzez wiercenia. (…) Wtedy może rzeczywiście, jeśli są szczególnie ładne okazy, to one mogą sięgać bardzo wysokich cen. Ale gdybyśmy przyjęli średnie ceny od 3 do 7-8 tys. złotych za kilogram, a nawet czasami mniej, jeśli to jest taka drobnica, to są to wartości kilkudziesięciu milionów złotych do stu milionów – to jest wszystko, co możemy dzisiaj ocenić, tę wartość bursztynu w tym przekopie, jaka ma być wydobyta – ocenił prof. Mariusz Orion Jędrysek.

Polska bogata jest jednak również w inne rodzaje surowców, takich jak np. węgiel kamienny, który stanowi ponad 80 proc. udokumentowanych zasobów w całej Unii Europejskiej.

– Mamy praktycznie 100 proc. zasobu węgla koksującego. Polityka surowcowa, którą przesłałem już na Komitet Stały Rady Ministrów do przyjęcia po tych niecałych trzech latach pracy – ta polityka po szerokich konsultacjach została przesłana. Uznajemy tam węgiel koksujący jako surowiec chemiczny, a nie jako surowiec energetyczny, jak dotychczas było. Może to ma małe znaczenie dla przeciętnego obywatela, ale ma to ogromne znaczenie we wszystkich sprawach gospodarczych – mówił Główny Geolog Kraju.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ