Prokuratura przedłuża śledztwo w sprawie urzędników Tuska. Chodzi o złoża warte miliardy

fot: youtube

Prokuratorzy ze Świdnicy wyjaśniają, jak to się stało, że koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż rud miedzi i srebra w obszarach „Bytom Odrzański” i „Kotla” (czyli kilkanaście kilometrów od KGHM-u), otrzymała spółka z grupy kapitałowej kanadyjskiego koncernu Lumina Copper. Kanadyjczycy, którym ostatecznie cofnięto koncesję domagają się rozstrzygnięcia sporu w międzynarodowym arbitrażu.

Jak powiedział nam prokurator Tomasz Orepuk ze Świdnicy, prokuratura wystąpiła o przedłużenie śledztwa do końca czerwca. Śledztwo jest wielowątkowe – dotąd przesłuchano kilkudziesięciu świadków, zabezpieczono nośniki elektroniczne i ściągnięto obszerną dokumentację z Ministerstwa Środowiska.

Zawiadomienie do prokuratury w sprawie tych nieprawidłowości złożył prof. Mariusz Orion Jędrysek – Główny Geolog Kraju i pełnomocnik rządu do spraw polityki surowcowej państwa. Dziś z pytaniami odsyła jednak do prokuratury. Sprawy komentować nie chce, bo trafiła do międzynarodowego arbitrażu.

– To są wszystko rzeczy odziedziczone jeszcze po poprzednim rządzie PO – PSL – zaznaczył w rozmowie z TVP3 Wrocław wiceminister środowiska i główny geolog kraju prof. Mariusz Orion Jędrysek.

Jak już nam mówił prokurator Tomasz Orepuk, śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków od stycznia 2012 do stycznia 2014 roku w Warszawie przez pracowników Ministerstwa Środowiska w związku z prowadzeniem postępowań koncesyjnych na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż rud miedzi i srebra w obszarach „Bytom Odrzański” i „Kotla”.

W lutym 2014 roku ówczesny premier Donald Tusk o sprawie przyznania koncesji Kanadyjczykom powiedział: „ Poprosiłem o przygotowanie precyzyjnego wyjaśnienia motywacji, dlaczego wybrano akurat tę firmę ubiegającą się o koncesję. Sprawdzimy też, jak wyglądał obieg informacji pomiędzy tymi instytucjami (KGHM, MŚ i spółka kanadyjskiego koncernu – przyp. red.). Ponieważ naszą intencją jest utrzymanie silnej pozycji w KGHM, w której Skarb Państwa ma duży udział. Podjęliśmy decyzję o przyspieszeniu działań ABW w tej sprawie. Proces koncesyjny nie ma charakteru ostatecznego, więc będziemy korzystali z możliwości trybu odwoławczego”.

Wówczas wobec nikogo nie wyciągnięto jednak konsekwencji.

PODZIEL SIĘ