Groźne pajęczaki w Polsce i na Dolnym Śląsku!


Kleszcze- to o nich mowa, we Wrocławiu z roku na roku pojawia się ich coraz więcej. Powszechnie uważa się, że kleszcze występują tylko w lasach, spadając swobodnie na człowieka przechodzącego pod nimi.

Nic bardziej mylnego, ponieważ te pasożyty można coraz częściej spotkać nawet w centrum miasta. Ponadto kleszcze „miastowe” mogą być bardziej groźne od tych, które spotkamy w lesie czy na łące, gdyż nie tylko przenoszą choroby odkleszczowe ale także mogą wywoływać paraliż uniemożliwiający oddychanie, a w skrajnych przypadkach śmiertelny wstrząs anafilaktyczny. Z roku na rok powiększa się liczba chorych na boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu. Już na początku maja w miejskich parkach, na skwerach, a nawet placach zabawach dostrzec możemy tabliczki ostrzegające przed tymi pajęczakami.

infografika wDolnymŚląsku.com

W Polsce występuje 20 gatunków kleszczy, ale niebezpieczne dla człowieka są tylko dwa z nich: kleszcz pospolity, zwany pastwiskowym oraz kleszcz łąkowy. Kulminacyjnym miesiącem kleszczy jest maj, to wtedy atakują najczęściej.

Wrocław jest wręcz idealnym miastem na inwazję kleszczy, ze względu na bardzo dużo terenów zielonych. Te pajęczaki występują przede wszystkim na nadodrzańskich wałach, w lasach oraz w parkach: Szczytnickim, Grabiszyńskim czy Południowym, a więc tam gdzie spotyka się najwięcej ludzi by odpocząć od codziennego zgiełku miasta. Coraz łagodniejszy klimat w Polsce sprzyja rozwojowi kleszczy, ponieważ gdy temperatura przekroczy 7 stopni Celsjusza, stają się aktywne. Wiosną wykluwają się larwy i atakują małe ssaki takie jak myszy, następnie jako nimfy atakują m.in. zające. Dopiero dorosłe osobniki, najczęściej samice, atakują duże zwierzęta leśne oraz ludzi. Kleszczy nie jesteśmy się pozbyć raz na zawsze ale możemy z nimi walczyć.

Kleszcze wcale nie potrzebują wielkich połaci lasów, wystarczy w zupełności mały zagajnik. Gdy wracamy ze spaceru czy grillowania pod chmurką w otoczeniu drzew, powinniśmy bezwzględnie obejrzeć swoje ciało. Pajęczak, który spadnie na nasze ciało będzie po nim wędrował nawet do 4-5 godzin zanim znajdzie odpowiednie dla siebie miejsce. Najczęściej są to pachwiny, okolice uszu i pach, miejsca w które człowiek sięga rzadko. Idąc do lasu najlepiej założyć ściśle przylegające ubrania np. ubrania termoaktywne, które są wręcz obcisłe.

Pamiętajmy, że jeżeli kleszcza znajdziemy na swoim ciele, należy go szybko usunąć specjalną pesetą (musi być to jeden, szybki, zdecydowany ruch). Pod żadnym pozorem nie wolno nakładać kremów ani maści, wyciskać, smarować tłuszczem, masłem, benzyną, przypalać, ponieważ kleszcz nie będzie mógł oddychać i zacznie „zwracać” patogenny do naszego krwiobiegu. Wtedy bardziej narażeni jesteśmy na zarażenie się chorobą- boreliozą oraz kleszczowym zapaleniem mózgu. Jest to bardzo poważny problem dotykający co roku wiele osób. Według Stacji sanitarno-epidemiologicznej w 2015 r. w województwie dolnośląskim na boreliozę zachorowało 555 osób, a na kleszczowe zapalenie mózgu 8 osób, w roku 2016 natomiast liczby się prawie podwoiły odpowiednio 931 i 13.

DH

Artykuł powstał dzięki wsparciu WFOSiGW

Poglądy autorów i treści zawarte w artykule nie zawsze odzwierciedlają stanowisko WFOŚiGW we Wrocławiu
PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ