Radny Jacek Baczyński: Wiedza o służbie Tuska dla Niemiec, jest coraz większa

foto: youtube.pl /TV Regionalna pl

Słynny aneks do raportu WSI, Afera marszałkowa, fundacja Pro Civili, związki WSI z najważniejszymi osobami w kraju, największa afera gazowa w Polsce były tematem wystąpienia i dyskusji red. Wojciecha Sumlińskiego z mieszkańcami Legnicy. Spotkanie odbyło w Akademii Rycerskiej, z inicjatywy legnickiego Klubu Gazety Polskiej

Zapytaliśmy Jacka Baczyńskiego radnego sejmiku dolnośląskiego i pierwszego przewodniczącego legnickiego Klubu Gazety Polskiej o reakcję mieszkańców na rewelacyjne informacje Sumińskiego dotyczące gazowego przekrętu stulecia.

Czytaj :Przedstawiamy kandydatów do Parlamentu Europejskiego: Jacek Baczyński nr 8 w okręgu dolnośląskim i opolskim (lista PiS)

Jak mówił red. Sumliński, podpisaną umowę na dostarczanie gazu do Polski – negocjowaną i podpisaną przez wiceministra Pawlaka – ogłoszono jako wielki sukces. Tymczasem państwo polskie rokrocznie przepłaca kilka miliardów i tak jeszcze będzie do roku 2022, kiedy skończy się ważność umowy z Rosją. Pamiętamy, że wicepremier nieoczekiwanie wycofał się z polityki a ciężar krytyki przejął na siebie premier Donald Tusk.

Wiedza o służbie byłego premiera Donalda Tuska dla Niemiec, jest coraz większa. Jego wdzięczność wzrosła z chwilą otrzymania funkcji przewodniczącego Komitetu Integracji Europejskiej a następnie przewodniczącego Rady Europejskiej w Brukseli. Donald Tusk od Sumlińskiego otrzymał książkę o swoich działaniach i powiązaniach ze światem przestępczym ale nigdy się do niej nie odniósł. Wojciech Sumliński napisał prawdę, prokuratura nie zajęła się dowodami przestawionymi przez red. Sumlińskiego. Na tym spotkaniu powiedział nawet, że państwo polskie jest za słabe aby najważniejszych graczy wszystkich afer i morderstw doprowadzić do skazania.

Ciągle pozostaje pytanie, dlaczego żadna z postaci pierwszo i drugoplanowych opisana przez Sumlińskiego niczego się nie obawia.

Wygląda na to, że z jednej strony opinia społeczna jest niedoinformowana, z drugiej trudno im uwierzyć w zbrodniczą działalność czołowych polityków w Polsce.

Sumliński wiele pisze o interesach polityków i wysoko postawionych funkcjonariuszy z gangsterami, także byłego prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

Istotnie, Sumliński zebrał dużo materiałów. Choćby o Pro Civili, raport do WSI. Widzimy macki WSI, które sięgają Rosji i Niemiec a które osaczają wytypowane ofiary, min. Leppera, Maksymiuka, Tymochowicza, także generałów Petelickiego i Czempińskiego.

Są dokumenty z których wynika, że Komorowski ma związek ze śmiercią ks. Jerzego Popiełuszki. Wszystkie informacje są sprawdzone ale wszyscy chcą o nich zapomnieć!

Nikt nie podał red. Sumlińskiego do sądu,  bo okazałoby się, że na światło dzienne wyjdą jeszcze gorsze informacje. Komorowski ma tego świadomość, że w tej książce jest prawda, dlatego milczy.

Sumliński jest dziennikarzem śledczym, często mówi, że jak na razie do więzienia trafiły same płotki. Czy państwo jest za słabe aby doprowadzić zdrajców interesu publicznego do osądzenia i skazania?

Parasol ochronny jest rozciągnięty szeroko ale po reformie sądownictwa – mam nadzieję – przyjdzie im stanąć w prawdzie.

Na zakończenie spotkania red. Sumliński zapytany o temat, nad którym pracuje odpowiedział, że przygotowuje się do wydania książki, która dotyczy 10 lipca 1941 roku i pogromu w Jedwabnem.

Nowa książka pt. „Powrót do Jedwabnego”, pisana wspólnie z dr Ewą Kurek i byłym oficerem Tomaszem Budzyńskim zostanie wydana jesienią. Dowiemy się dlaczego nie można ekshumować szczątków spalonych w stodole. Jakie jest powiązanie Żydów, Niemców z żołnierzami NKWD i jaki był udział Polaków. Czekamy z niecierpliwością.

PODZIEL SIĘ