Gorszący atak o. Gużyńskiego na o. Knabita. Benedyktyn odpowiada: „Byłbym zażenowany, gdyby mnie pochwalił”

Życie zakonne nie przeszkadza o. Leonowi Knabitowi swobodnie odnajdywać się we współczesnym świecie, doskonale orientować w sytuacji społeczno-politycznej i komentować aktualną sytuację. Zawsze prosi o wyciszenie emocji i apeluje o dialog, jednak jeśli trzeba przywołuje do porządku. Tak stało się w przypadku strajku nauczycieli. Tymczasem o. Paweł Gużyński, zaatakował benedyktyna za kontestację strajku nauczycieli.

Ojciec Leon Knabit stwierdził, że nie przystąpiłby do strajku będąc nauczycielem oraz że w strajku nie chodzi o dzieci, a o pieniądze. Zakonnik prosił o to, by pedagodzy nie opuszczali dzieci. Apelował też o to, by razem z rządem szukali rozsądnych rozwiązań dotyczących ich problemów zamiast eskalować napięcie.

Stanowisko ojca Leona w sprawie strajku nauczycieli nie podoba się duchownemu, któremu swoje łamy często udostępniała „Gazeta Wyborcza” i jest stałym komentatorem TVN-u.

Wypowiedzi o. Leona Knabita, dotyczące strajku nauczycieli, które lotem błyskawicy obiegły różne media, są kolejnym gwoździem wbijanym we wieko trumny Kościoła Katolickiego w Polsce

—napisał ostro ojciec Paweł Gużyński, dominikanin z Łodzi.

Na swoim koncie na Facebooku dodał też, udostępniając artykuł wPolityce.pl:

Najgorliwiej sprawowanym kultem w Kościele w Polsce jest kult ignorancji i niekompetencji. Bardzo szczególnie dotyczy to obszaru problematyki społecznej. Intelektualna, mentalna, duchowa i moralna miernota miażdży nas swoim walcem. Każdy ksiądz, który w tym zjawisku uczestniczy urąga Panu Bogu. Każdy ksiądz, który spodziewa się „ocalenia wiary narodu” (cokolwiek to znaczy) dzięki wsparciu działalności Kościoła o polityczne zaplecze ideowe, finanse i struktury państwa jest po prostu idiotą!!!

Trzeba przyznać, że dominikanin nie przebiera w słowach. Dziwi taki atak za pośrednictwem mediów społecznościowych, tym bardziej, że o. Gużyński nie odnosi się do meritum sprawy, czyli samego strajku nauczycieli. Zarzucanie o. Leonowi ignorancji i niekompetencji jest już jednak jakąś farsą. Na szczęście benedyktyn ma ogromny dystans i do ataków podchodzi ze spokojem.

Byłbym zażenowany, gdyby Ojciec Gużyński mnie pochwalił. Modlę się u Maryi Kalwaryjskiej by przynajmniej On nie był idiotą… wtedy Kościół w Polsce będzie ocalony

—podkreśla o. Leon.

źródło: Facebook/Twitter/ wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ