Lis w amoku! „Rozwalenie edukacji wynika z potrzeby destrukcji i zemsty Kaczyńskiego. PiS uważa inteligencję za wroga”

Tomasz Lis także chce coś ugrać na strajku nauczycieli! Pewnie dlatego plecie we wstępniaku do „Newsweeka” o jakiejś mitycznej „zemście” na nauczycielach i potrzebie destrukcji Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS. Lider Zjednoczonej Prawicy toczy więc „wojnę z polską inteligencją” – wynika z histerycznego felietony Lisa.

PiS uważa polską inteligencję za swojego wroga ze względu ma kek przeszłość, poglądy i naturę,. Inteligencja stała się elitą w czasach, gdy PiS nie sprawowało jeszcze władzy, a więc w epoce, kiedy Polska nie była jeszcze Polską, a elita była PRL-owska (…).

– pisze Tomasz Lis, który znany jest z bajań na temat wojny PiS z intelektualną elitą Polski.

Rozwalenie polskiej edukacji wcale nie wynika z jakiegoś sentymentu pana Kaczyńskiego do ośmioletniej podstawówki. Wynikało z potrzeby destrukcji i potrzeby zemsty.

– redaktor naczelny „Newsweeka” traci kontakt z rzeczywistością.

Lis sugeruje też, że wykształcone społeczeństwo to dla „reżimu” problem, gdyż źle wyedukowanym społeczeństwem łatwiej się rządzi. Publicysta najwyraźniej zapomniał, że edukacja i reformy w jej obszarze były jednym z najważniejszych punktów kampanii wyborczej roku 2015.

Poza tym po cóż PiS – owi dobra szkoła. Mogłaby ona być istotna wyłącznie dla władzy myślącej w kategoriach dobra państwa i społeczeństwa, a nie w kategoriach dobra partii i jej lidera.(…). Ktoś musi przecież wierzyć w prymitywną PiS-owską propagandę TVP.

– twierdzi Tomasz Lis.

Ciekawe, że Tomasz Lis nie grzmiał tak, gdy koalicja PO – PSL mroziła pensje nauczycielskie. Może to właśnie Tuskowi nie była potrzebna „dobra szkoła”. Ktoś przecież musiał wierzyć w prymitywną propagandę TVN, prawda panie redaktorze?

Źródło: „Newsweek”/ wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ