92. rocznica urodzin Benedykta XVI. Co wiemy o teologii niemieckiego Papieża


16 kwietnia 1927 r. urodził się Joseph Ratzinger/Benedykt XVI. 92. rocznica Jego urodzin to wyśmienita okazja, by zadać sobie pytanie, co wiemy o teologii niemieckiego Papieża zestawianej na równi z dokonaniami św. Augustyna, św. Bonawentury czy Johna Henryego Newmana?

Co to jest teologia? Na czym polega jej istota? Jej związki z wiarą, rozumem i prawdą? Jak powstaje teologia? Dlaczego zagadnienia teologiczne wydają się zwykłym wierzącym tak skomplikowane? „Czy to, co potrzebuje całego szeregu złożonych interpretacji, nie odsłania się właśnie przez to jako przestarzałe, jako coś, co nie jest na miarę naszych czasów?”pyta Ratzinger w wykładach dla Radia Bawarskiego z 1969 r. „Jak ukazać, że sprawy teologii są sprawami ważnymi dla życia ludzkiego?” – zastanawia się we „Wprowadzeniu w chrześcijaństwo”.
Czego oczekuje współczesny człowiek od teologa? Kim jest i jaki powinien być teolog?

„Nikt nie staje się wielkim teologiem, bo potrafi zmierzyć się z drobiazgowymi i trudnymi szczegółami, ale dlatego, że jest w stanie przedstawić ostateczną jedność i prostotę wiary”pisze w Liście do kardynała Gerharda L. Müllera z 31 lipca 2017 r. Benedykt XVI. A na postawione przez Petera Seewalda w wywiadzie „Sól ziemi” pytanie o specyfikę swojej teologii Benedykt XVI odpowiada: „Bóg jest głównym tematem mych wysiłków badawczych. Nigdy nie starałem się stworzyć własnego systemu (…) Swą myślą chcę po prostu podążać za wiarą Kościoła, co przede wszystkim znaczy: podążać myślą za wielkimi myślicielami wiary”. Dlatego tak ważna jest dla Benedykta XVI egzegeza. Punktem wyjścia jest Słowo Boże. Teologia Benedykta XVI stoi pod znakiem Biblii i Ojców Kościoła. Ale zawsze w kontekście współczesnego myślenia.

W Przedmowie do podręcznika „Eschatologia – śmierć i życie wieczne” Benedykt XVI podaje pięć warunków rzetelnego uprawiania teologii. Kardynalnym z nich jest przekonanie, że teologię należy łączyć z wiarą, a to połączenie musi wpływać na życie i uczynki. Teologia bowiem nie jest li-tylko wiedzą teoretyczną, lecz „poznaniem angażującym”. O tym, że nie może być ona sprowadzona do teorii, lecz poprzez obronę wartości moralnych dawać świadectwo w konkretnym życiu Benedykt XVI przypomina nam także w swoim ostatnim artykule w „Klerusblatt” z 11 kwietnia 2019 r. Sięgnijmy jeszcze do „Wprowadzenia w chrześcijaństwo”, w którym Benedykt XVI eksplikuje, że o Boga nie można pytać jako widz. „Kto próbuje być tylko widzem, niczego się nie dowie. Rzeczywistość, jaką jest Bóg, może wejść w pole widzenia tylko tego, kto angażuje się w doświadczanie Boga, które nazywamy wiarą. Jedynie gdy się angażujemy, możemy się czegoś dowiedzieć” – konkluduje Benedykt XVI.

Teologia Benedykta XVI nigdy nie jest odpersonalizowana. Podąża on tu śladem swojego wykładowcy z Monachium Gottlieba Söhngena. Wspominając go w „Moim życiu” Benedykt XVI pisze, że nie zadowalał się on teologicznym pozytywizmem. Zadawał radykalne pytania, pozostając jednocześnie radykalnie wierzącym człowiekiem. Kiedy Benedykt XVI sam został wykładowcą zawsze starał się, jak wyjaśnia Seewaldowi, „powiązać materiał akademicki z rzeczywistością i własnymi zmaganiami”. W „Myślach o Słowie Bożym” Benedykt XVI nazywa teologię „wielką przygodą życia”, a w autobiografii wyznaje, że „uczucie zdobywania coraz jaśniejszej, własnej wizji teologicznej było najpiękniejszym doświadczeniem czasu spędzonego w Ratyzbonie”.

Teologia Benedykta XVI pozwala nam w świetle wiary chrześcijańskiej zrozumieć współczesne zjawiska duchowe, kulturowe i cywilizacyjne. Jej potencjał kontestacyjny pomaga nie ulec fałszywym progresistom z obawy przed uznaniem nas za anachronicznych chrześcijan i zachować nonkonformistyczną postawę wobec trendów ponowoczesności. Dlatego ignorancja lub arogancja wobec teologii Benedykta XVI jest błędem. „Wszyscy musimy wciąż na nowo uczyć się przyjmować Boga i Jezusa Chrystusa takiego, jaki On jest, a nie takiego, jakim chcielibyśmy, żeby był” mówiBenedykt XVIw homilii Mszy Świętej Wieczerzy Pańskiej21 kwietnia 2011 r. Temu „uczeniu się” służy właśnie teologia Benedykta XVI.

Agnieszka Kanclerska

PODZIEL SIĘ