Fanaberie Gretkowskiej: Nie spaliła katedry Rewolucja, Bóg niszczy swoje dzieło za karę. Za pedofilię i pychę kleru


Z całego świata płyną do Francji wyrazy solidarności w związku z pożarem katedry Notre Dame. Światowa prasa zamieszcza wiadomości z Francji jako najważniejsze wydarzenia dnia. Pożaru katedry Notre Dame nie sposób nie odbierać przez pryzmat wiary i symboliki chrześcijańskiej. A jednak są tacy, których stać tylko na szyderstwo i chore teorie na temat tej ogromnej tragedii.

Pożar Notre Dame historyczną tragedią dla Francji i ludzkości” – powtarzały francuskie stacje radiowe i telewizyjne. Prezydent Emmanuel Macron, który szybko zjawił się na miejscu katastrofy, zapowiedział, że katedra zostanie odbudowana. O przyczynach katastrofy zaczęła dywagować Manuela Gretkowska. Pisarka przyczyny tragedii dopatruje się w zepsuciu kleru. Stwierdziła, że to kara za grzechy. Po słowach na temat astrologii, gwiazd, znaków zodiaku przeszła do ataku:

Nie spaliła katedry Rewolucja, chociaż odprawiano w niej pogańskie obrządki. Notre Dame przed upadkiem uratował Victor Hugo. Tak opisał katedrę w „Dzwonniku…”, że Francuzi zakochali się w niej znowu i romantycznie odnowili

—stwierdziła.

Pisarka patrzy na życie i wydarzenia tylko przez jeden pryzmat i powie chyba każdą bzdurę, byle tylko pokazać swoją niechęć do wiary, Kościoła i tradycji?

Notre Dame zbudowano prawie tysiąc lat temu zgodnie z masońską sztuką i symboliką chrześcijańską. Dach jest symbolem miłosierdzia, od niego zaczął się pożar. Mury – jednością dusz, laickich i kleru. Może w tym leży „przyczyna”, w nieudanej renowacji, remoncie Kościoła. Bóg niszczy swoje dzieło, powiedziano by w średniowieczu, za karę. Za pedofilię, brak miłosierdzia i pychę kleru

—stwierdziła Gretkowska.

Tego jej jednak mało. Pisarka w swoim wpisie na Facebooku obficie dzieliła się swoją interpretacją zdarzeń.

Sypie się Watykan, płonie Notre Dame. Zabytek uratują ludzie. Ale tego co spłonęło, co zostało zniszczone w sumieniach, duszach wierzących nie da się uratować. Nadchodzi w Europie nowa epoka, sprzed pożaru Notre Dame i po, przed pedofilskim skandalem Sodomy i po

—napisała.

Hejt staje się dla pisarki chlebem powszednim. Stwierdzenia te pokazują, że Manuela Gretkowska jest w totalnej histerii i urządza pokaz czystej niechęci i pogardy. Czy już tylko na to stać pisarkę? Można jej tylko przypomnieć słowa Dostojewskiego: „Jak Pan Bóg chce kogo ukarać, to mu najpierw rozum odbiera”.

wpolityce.pl/ /Facebook

PODZIEL SIĘ