Pokrętna logika szwedzkiej feministki: „Musimy założyć, że wszyscy mężczyźni to gwałciciele”


Szwecja tonie pod ciężarem imigrantów. Po ich napływie boryka się z falą gwałtów. W grudniu 2017 roku kraj ten wprowadził tzw. „pozwolenie na seks”, które będzie obowiązywało także w małżeństwie. Inaczej będzie groziło oskarżenie o gwałt. A jednak szwedzka poseł Linda Snecker z Partii Lewicy stwierdziła, że skoro nie można z góry stwierdzić, który mężczyzna jest gwałcicielem, należy założyć, że jest nim każdy mężczyzna.

To niestety nie jest żart, a pani poseł ze swoją obłąkańczą teorią z pewnością przejdzie do historii. Posłanka jest oczywiście feministką, która ma problem z mężczyznami.

Publicznie mówiła:

Kiedy patrzymy na was, nie możemy powiedzieć, czy jesteście gwałcicielami czy nie, więc musimy założyć, że wszyscy mężczyźni to gwałciciele.

Dodała, że to brutalna prawda, ale jednak prawda.

Jest to problem strukturalny. Dlatego wszyscy mężczyźni muszą wziąć zbiorową odpowiedzialność. Wszyscy

—oświadczyła poseł Snecker.

Strach się bać!

Nie odniosła się do problemu związanego z falą migracji. To właśnie wtedy w kraju wrosła liczba gwałtów.

Szwecja jest na pierwszym miejscu wśród krajów Unii, jeśli chodzi o ilość zgłoszonych gwałtów. W zeszłym roku zgłoszono 20 300 przestępstw na tle seksualnym, z czego 6 294 gwałtów. W porównaniu z rokiem 1975, kiedy Szwecja oficjalnie stała się krajem wielokulturowym, liczba gwałtów wzrosła piętnastokrotnie. Wykrywalność gwałtów w zeszłym roku wynosiła 20% (dla porównania w Polsce 78,2%)

—mówiła Polka Joanna Teglund, od 1981 mieszkającą w Szwecji.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ