Będzie stosowne miejsce pamięci o dawnym niemieckim obozie pracy Burgewide

CC BY 3.0

Koncepcja Ratusza zagospodarowania terenu po niemieckim obozie pracy Burgewide, w rejonie ulicy Sołtysowickiej i alei Poprzecznej zmierza do wyburzenia baraków, dziś w dużym stopniu przekształconych zaznacza Anna Sroczyńska Urbanista Miasta.

Przez wiele lat od zakończenia II wojny światowej mieszkańcy, a raczej najemcy baraków na własną rękę dostosowywali teren i pomieszczenia do życia. Teraz nikt nie chce zrekonstruować miejsca po byłym obozie, tylko sprzedać działki deweloperom. Miejscowy plan daje inwestorom szerokie możliwości zagospodarowania działek, włącznie z budową wielorodzinnych domów i wielkopowierzchniowych obiektów handlowo-usługowych .

Do obozu Burgewide zwożono więźniów z całej okupowanej przez Niemców Europy. Po wyzwoleniu, z braku mieszkań zamieszkali tam osadnicy, najczęściej z Kresów. W niektórych barakach na deskach odnajdujemy napisy byłych więźniów. To miejsce jest też fizycznym śladem niemieckiej agresji i zniewolenia ludzi.

Kamień pamiątkowy i tablica, to nie to samo co muzeum, mówił radny miejski Robert Pieńkowski autor pierwszej interpelacji w sprawie zachowania miejsca pamięci.

– Takich miejsc mamy coraz mniej, byłoby wskazane utworzenie izby pamięci i wpisanie do obiektów pamięci narodowej. To największy obóz pracy przymusowej, źródła podają, że było tam ponad 10 tysięcy więźniów

Dzisiaj kolejna radna Magdalena Razik-Trziszka wraca do sprawy likwidacji baraków, jednak w swojej interpelacji zwraca się z apelem o „przeniesienie i zabezpieczenie obiektów pamięci po obozie pracy przymusowej „.

O tragicznych losach więźniów przypominają wzniesione przy alei Poprzecznej obelisk i krzyż. Pierwszy – pomnik Ofiar Terroru Hitlerowskiego- ustawiony został w 1959 roku staraniem powojennych pracowników cukrowni. Drugi stoi od 1995 roku – poświęcono go pamięci Polaków represjonowanych w latach 1940 – 1945.

Mieszkańcy, u których pamięć o tych tragicznych wydarzeniach jest nadal żywa, zwracają uwagę na pogarszający się stan miejsc upamiętnienia oraz czasami urągające godności otoczenie. Fakt corocznego składania kwiatów oraz wieńców, wskazuje, że kultywowanie przywiązania do lokalnej historii jest jednym z ważniejszych elementów edukacji i budowania tożsamości.

Ostatnia nadzieja w IPN. Jeśli instytucja wystąpi o zgodę na przeprowadzenie powierzchniowych prac poszukiwawczych w celu ewentualnego zabezpieczenia pozostałości po dawnym obozie i zakwalifikowania ich autentyczności. Czy tak będzie, jeszcze nie wiadomo, bowiem potrzebne są dodatkowe środki finansowe nawet tak drobne prace.

Urbanista Miasta zaznacza, że Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego zobowiązuje do upamiętnienia śladów wydarzeń historycznych, by pozostały w pamięci przyszłych pokoleń i określa teren, na którym można urządzić miejsce pamięci o więźniach niemieckiego obozu pracy przymusowej. – Ma to być krzyż i pamiątkowy kamień, które mogą zostać przeniesione w jedno miejsce w planowanym parku, tworząc wraz z tablicą informacyjną stosowne miejsce pamięci o dawnym Arbeitslanger Burgewide.

PODZIEL SIĘ