Radny Piechel: Niedogodności widzą mieszkańcy ale nie urzędnicy

pixabay

Nowa zabudowa to nowi ludzie, zatem rozkład jazdy taboru miejskiego powienien być dostosowany do potrzeb pasażerów. Jeśli projekt unijny został źle napisany, to nie wolno mówić, że pasażerowie muszą czekać jeszcze dwa lata na poprawę warunków komunikacji.

Musimy czekać bo SKODA działa w ramach projektu jako „Zintegorwany System Transportu Szynowego w Aglomeracji – Epap I” a ktoś w dokumencie zaznaczył – tylko Pilczyc. Zapis jest wiążący. Jeśli cokolwiek zmieni się w jego trakcie, zostaną naruszone zasady i trzeba będzie zwracać środki unijne, mówi radny Michał Piechel z Klubu Prawa i Sprawiedliwości.

– Popularne Skody obsługują linię „33” tylko do Pilczyc. Wozy mają tę zaletę, że są niskopodłogowe. Gdyby przedłużyć ich bieg do pętli w Leśnicy, problem z przemieszczaniem się wszystich mieszkańców nowych i starych osiedli były rozwiązany. Co ważne, znacznie poprawiłoby komfort podróży osób niepełnosprawnych, ludzi starszych i matek z wózkami.

Niedogodności widzą mieszkańcy ale nie urzędnicy, mówi Piechel.

– Jeśli Ratusz wydał zgodę na rozbudowę zachodniej części Wrocławia, to znaczy, że czyjś wzrok sięgał tylko do Pilczyc. Proponuję, choćby na tydzień, przenieść stanowiska pracy kilku decydentów na pętle w Leśnicy i Pilczycach, przekonają się w terenie, jak to wygląda.

Wygląda na to, że sytuacja z miejską komunikacją jest tragiczna, mówi Piechel.

– Leśnica i przyległe nowe osiedla, to dzisiaj ponad 30 tysięcy ludzi. Kierowane są tam tylko trzy linie (3,10, 20). Nie tak dawno pętla była zmodernizowana a dzisiaj pani dyrektor Urbanek mówi, że parametry techniczne nie zapewniają możliwości przejazdu większej niż obecnie liczby tramwajów. To zbudujcie gondole! Projekt ponad 10 lat temu opracowali studenci naszej Politechniki. Mówią nam, że Wrocław to miasto SMART, do Pilczyc, tak.

PODZIEL SIĘ