I to mówi były ambasador?! Schnepf ma „mieszane uczucia”: Wizyta w USA jest relacjonowana, jak gdyby była wyjątkowym wydarzeniem

fot. youtube.com

Wzbudza we mnie mieszane uczucie to, że jest to komentowane i relacjonowane, jak gdyby to było jakieś wyjątkowe wydarzenie

— powiedział w programie „Kropkad nad i” (TVN24) były ambasador RP w USA Ryszard Schnepf.

W dzisiejszych czasach nie grozi nam wojna konwencjonalna i nuklearna. Tego czego najbardziej powinniśmy się bać, to są kwestie bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni, podzielenia społeczeństwa, czy wspierania kanałami internetowymi i międzybankowymi ośrodków politycznych, które będą rozbijały jedność państwa

— mówił.

Schnepf ze sceptycyzmem wypowiadał się również na temat wymiany informacji wywiadowczych.

Współpraca była od dawana i działała bardzo dobrze. Jestem zaskoczony, że o tym się mówi publicznie. Te rzeczy się robi, ale się o nich nie dyskusje, bo to jest kwestia bezpieczeństwa

— grzmiał dyplomata.

Całe szczęście, że nazwisko Ryszarda Schnepfa poprzedza tytuł „BYŁY ambasador”. Jego stosunek do sukcesów Polski na arenie międzynarodowej może wprawiać w osłupienie.

wpolitycer.pl/TVN24

PODZIEL SIĘ