Znana projektantka poparła program 500 plus! Ewa Minge: „Te pieniądze są niezbędne. Człowiek to najlepsza inwestycja”

Healthy food at home. Happy family in the kitchen. Mother and children daughters are preparing the vegetables and fruit.

Dystans do rzeczywistości i obiektywizm to rzadkość wśród celebrytów. Od czasu do czasu zdarzają się jednak wyjątki, które potrafią pozytywnie zaskoczyć. A takim zaskoczeniem jest post zamieszczony w sieci przez Ewę Minge. Jedna z najpopularniejszych polskich projektantek mody poparła rządowy program „Rodzina 500 plus”.

Pewnie będę za to co napisze wyklęta ale nie mogę już słuchać tych wrzasków ,że wychowujemy społeczeństwo niechętne pracy, leniwe i roszczeniowe, bo takie 500+ zniechęca do wstania z łóżka i wystarczy sobie zrobić czwórkę dzieci żeby żyć wygodnie. Serio??? Ten kto wie, czym jest wychowanie czwórki dzieci ma też pojęcie o owej „wygodzie i dostatku”

— napisała Ewa Minge.

Projektantka podkreśliła, że te pieniądze są dla dzieci. Dodała również, że chociaż trudno jest uniknąć patologii, to 500 zł nie jest w stanie zmienić w większości charakteru ludzi.

Oceniam z pozycji pracodawcy i osoby od lat mieszkającej na prowincji. Te pieniądze są niezbędne i u naszych sąsiadów z zachodniej strony dzieci dostają dużo więcej. Tam też nie sami święci i nie zawsze na buty czy wycieczkę są wydawane owe pieniądze. U mnie dziewczyny biorą te pieniądze i nie zwalniają się z pracy. Nikt nie rzucił roboty i nie dorobił sobie kolejnego dziecka

— podkreśliła projektantka, dodając, że ci, którym „500 nie ratuje niczego, zwyczajnie mogą nie składać wniosku, aby nie obciążać państwa, o które się tak bardzo boją, lub oddać swój przydział potrzebującej sąsiadce”.

Za miedzą krowom tez dopłacają, a emeryci zwiedzają świat, bo ich na to stać. Młodzi mają ulgi podatkowe itp historie. Ale że Niemcy bogatsi? Może właśnie dlatego, że dbają o obywatela?! Straszenie, że państwo zbankrutuje i trzymanie socjalu na poziomie głodującej Etiopii, nie jest żadnym kierunkiem rozwoju. Trzeba zainwestować żeby zbierać plony. Człowiek, to najlepsza inwestycja

— zaznaczyła Ewa Minge.

Zdaniem projektantki „tej kiełbasy mógł użyć każdy”.

Jestem apolityczna od zawsze i od zawsze blisko ziemi i ludzi . Daleko mi do gwiazd i celebryckiego życia, choć mam je na wyciągnięcie ręki. Lubię realne klimaty, bez przypinania się do ścianek i jupiterów. Lubię jak ludzie dookoła są szczęśliwi i wiem po mojej małej strukturze, że szczęśliwy człowiek jest bardziej wydajny, twórczy, otwarty na nowe doświadczenia. To nie polityka, to życie

— napisała na instagramie Ewa Minge.

wpolityce.pl/Instagram

PODZIEL SIĘ