Powrót protestu nauczycieli? Broniarz nie ukrywa, że chodzi o kasę: Postulat płacowy może być jedynym postulatem legalnego strajku

Pan minister w ostatnim okresie miał wiele barwnych wypowiedzi. Szkoda, sądzę, czasu antenowego na komentowanie wszystkich. To była wypowiedź obraźliwa, niesprawiedliwa i wydaje się, że nie przystoi osobie pełniącej rolę ministra, i to konstytucyjnego ministra, a przede wszystkim nauczycielowi dla takiego poniżającego te 600 tysięcy osób stwierdzenia

— tak szef ZNP Sławomir Broniarz skomentował na antenie Radia Zet słowa szefa MEN o tym, że „strajk był cyrkiem”.
Jest potrzeba rozmowy, ale także jedno zdanie komentarza: jeśli pan minister posługuje się tego rodzaju obraźliwymi stwierdzeniami czy wypowiedziami, które utrudniać będą tę komunikację, musi sobie z tego zdawać sprawę, że z tym partnerem musi siąść do rozmów i tego rodzaju stwierdzenia niczego nie poprawiają. Wręcz przeciwnie, stwarzają nową barierę, dystans, a to jest rzecz absolutnie niepotrzebna
— grzmiał Broniarz.

Nie obyło się też bez krytyki byłej minister edukacji Anny Zalewskiej.
Minister edukacji narodowej pani Anna Zalewska, mam nadzieję, że pan minister Piontkowski złamie tę złą tradycję, nie chciała korzystać z zaproszeń ZNP. Natomiast nie zamierzamy z tego powodu wylewać łez. Konsekwentnie w każdym nadarzającym się momencie i stosownej sytuacji będziemy prosili pana ministra o rozmowę, bo ta rozmowa jest potrzebna, dlatego że edukacja wymaga zmian
— mówił związkowiec.

Na uwagę, że wyborcy jednak wybrali Annę Zalewską, odpowiedział:
Ale będąc jedynką, to znam jeden jedyny przypadek, kiedy osoba mając pierwsze miejsce, przegrała eurowybory. Natomiast zobaczymy 2 września, jak zareagują na ten rzekomo dobrze przygotowany projekt pod nazwą likwidacja gimnazjów i podwójny rocznik rodzice, uczniowie, samorządy.

W rozmowie padły też ważne zapowiedzi.

Wrzesień na pewno to jest taki moment, kiedy trzeba będzie się zapytać nauczycieli o to, jakie są ich plany dotyczące ewentualnego poparcia akcji strajkowej ZNP
— powiedział Broniarz.

Zapytany o ewentualny powrót strajku:
Trwają dyskusje na ten temat. Strajk jest jednym z istotnych elementów tej debaty. Różne scenariusze, różne formy tego strajku są projektowane.
Jak zaznaczył:
Strajk włoski to próba pokazania, jak wiele wykonuje nauczyciel zadań, o których ani rodzice, ani samorządy nawet nie wiedzą, a na których zbudowana jest cała istota funkcjonowania edukacji, i jeżeli nauczyciele mówią: ograniczamy nasze działania, to pokazujemy…

Ja jestem raczej zwolennikiem tego, żeby jeżeli byłby strajk, to strajk polegający na całkowitym powstrzymaniu się od pracy
— przyznał.

Odnosząc się do nowej propozycji rządu, stwierdził:
Do września to jest niemożliwe, żeby ktokolwiek nad takim projektem siadł i opracował, i przedstawił gotowe rozwiązania, natomiast to jest rodzaj kiełbasy wyborczej, która ma pokazać: jeżeli PiS wygra, to na pewno będziecie mogły panie – bo to jest głównie do kobiet adresowane – odejść na wcześniejszą emeryturę. To jest próba przyciągnięcia tego środowiska, próba spacyfikowania naszych nastrojów i walki, i determinacji, i obiecania nam czegoś, co jest moim zdaniem niemożliwe do spełnienia, a na pewno byłoby wyjątkiem, gdyby to było dla jednej grupy zawodowej. Natomiast na pewno nauczyciele liczą na to, że odejdą na emeryturę po 30 latach pracy. Pytanie tylko, jaką emeryturę będą mieli nie za miesiąc, dwa, tylko za 5, 10, 15, wtedy, kiedy ta długość dożycia się zwiększa, zmieniają się zmieniają się wskaźniki, zmieniają się parametry tego wyliczenia emerytalnego. A nie ma mowy o tym, żebyśmy łączyli emeryturę z pracą, bo to jest także zasadnicza uwaga.

Od 7 kwietnia rząd miał naprawdę dużo czasu, żeby na ten temat rozmawiać, pokazać stronie związkowej założenia. Bo to nie tylko chodzi o podwyżki
— dodał.

Na koniec Broniarz otwarcie przyznał, że związkowcom chodzi o pieniądze.
Postulat płacowy może być jedynym postulatem legalnie przeprowadzonego strajku, nie da się zrobić postulatem zmiany podstawy programowej. To musi być postulat płacowy, dlatego że związki zawodowe mogą walczyć tylko o poprawę warunków pracy i płacy, i postulat płacowy jest tutaj absolutne podstawowy
— zaznaczył.

I wszystko jasne. Nie są potrzebne kąśliwe uwagi polityków i publicystów – Sławomir Broniarz jasno wyraża oczekiwania ZNP.

wpolityce.pl/radiozet.pl

PODZIEL SIĘ