Lokator zalewanej piwnicy: Cudem będzie jeśli nie spleśnieje cała nasza kamienica

kamienic.jpg

W jednej z kamienic w centrum miasta w piwnicy starszego małżeństwa zarządca zamontował pompę wodną, która wypompowuje wody gruntowe.

Jeśli studnia wypełni się wodą, pompa powinna się uruchomić ale z jakiejś przyczyny nie zawsze tak się dzieje. Bywa, iż włącza się na sucho. Lokatorzy mieszkają na ostatnim piętrze i nie zawsze słyszą charakterystyczny dźwięk „kiedy ona pracuje bez wody, jest straszny rumor”.

– Trzeba wciąż schodzić do piwnicy, mamy do pokonania 76 schodów na parter i 11 do piwnicy, oczywiście razy dwa, zatem nie dość, że niebezpiecznie to jeszcze uciążliwie, a my jesteśmy schorowani i skończyliśmy 80 lat. Administracja robiła już badania ale nie wie dlaczego wody gruntowe ciągle podchodzą a my nie zawsze jesteśmy w stanie „upilnować” i kiedyś może dojść do tragedii, bo prąd i woda w wilgotnej piwnicy, to nie jest bezpieczne połączenie.

Gdyby urządzenie prawidłowo działało, nikt by nie domyślał się, że fundamenty są stale podmywane. Tymczasem wilgoć na ścianach stale się utrzymuje, bo mija zbyt krótki czas od jednego zalania do drugiego. – Tam jest duża rura kanalizacyjna i ciągle wyskakuje wąż, który jest źle zamontowany, albo złej jakości, albo wszystko naraz, a teraz jest popękany w kilku miejscach, mówią lokatorzy.

Kilka razy w roku zgłaszamy uszkodzenie urządzenia.

Albo pracownicy administracji nie znają się na hydraulice, albo wymieniają zakładając stare i zużyte części, albo stosują prowizorkę. Najgorsze jest to, że już sobie nie radzimy z kontrolą urządzenia, problem jest długotrwały/

Teraz znowu wyskoczył wąż od pompy, która powinna stać w pionie a leży. Zauważyła to moja żona w ubiegłą sobotę. Zadzwoniłem dopiero w poniedziałek, mija pięć dni i nikt nie przyszedł. Jak woda leje się, to zalewa moją piwnicę, bo jest różnica poziomów. Wszystkie rury są wilgotne, ściany zapleśniałe. Nie można trzymać tam ziemiopłodów, ani narzędzi, bo wszystko rdzewieje.

Dzisiaj dzwoniłem kolejny raz ale mnie zbyli, mówią, że sam psuję. A prawda jest taka, że ta piwnica jest zalewana odkąd tam mieszkam, to jest już ponad 60 lat. Jestem bezsilny wobec ignorancji urzędników. Mała pompa może zdziałać cuda, jeśli jest sprawna ale cudem będzie jeśli nie spleśnieje cała nasza kamienica.

Zarzuty lokatorów przedstawiliśmy Zarządcy. Wygląda na to, że lokator sam jest sprawcą uszkodzeń ale żadna ze stron nie może udowodnić swojej winy ani niewinności.

– Niestety lokator nie podaje prawdy. Ciężko to skomentować. Jego zgłoszenia dotyczą zawsze uszkodzeń w pomieszczeniu do którego tylko on ma klucze.

Ostatnie zgłoszenie „wąż sam wyskoczył z rury kanalizacyjnej pęk i musiałem go przyciąć”, ” Natychmiast dać nowy wąż i go zamocować”.

Firma obsługująca Wspólnotę Mieszkaniową w dniu zgłoszenia dostała zlecenie i je wykonuje w dniu zgłoszenia.

Trudnością wykonania zlecenia jest obecność Pana, który ma klucze i zgłasza awarię.

Co do pompy to była zamontowana nowa około 6 miesięcy temu z nowym wężem. Proszę samemu wyrobić sobie zdanie. Pompa pływakowa nie włącza się bez wody która podnosi pływak. Pan straszy telewizją radiem gazetami i internetem. 

PODZIEL SIĘ