Tarczyński: To już jest koniec Schetyny. Duży udział ma w tym Tusk promując Dulkiewicz na prezydenta Polski

Nie ma to większego znaczenia, bo wszystkie badania, sondaże czy opinie, pokazują bardzo jasno, że bez względu na to, czy totalna opozycja pójdzie razem, czy będą rozdrobnieni, to nie wpłynie to, na wynik wyborów

—stwierdza w rozmowie z portalem wPolityce.pl Dominik Tarczyński (poseł PiS), pytany, czy Prawu i Sprawiedliwości byłoby łatwiej walczyć z opozycją zjednoczoną w jednym bloku, czy rozdrobnioną w dwóch czy trzech.

Polityk podkreśla, że partia rządząca, pomimo optymistycznych sondaż, musi ciężko pracować.

Musimy ciężko pracować, bo pycha kroczy przed upadkiem. Pamiętamy słowa Donalda Tuska, który mówił, że nie ma z kim przegrać. My takiego błędu nie popełniamy, a to, czy opozycja będzie się kłócić czy nie, to jest dla nas bez większego znaczenia. Różnica między nami, a nimi jest taka, że oni zajmują się nami, a my zajmujemy się Polską. I to widać od czterech lat, bo ta dyskusja nie rozpoczęła się teraz, ale trwa od początku tej kadencji Sejmu

—zwraca uwagę Tarczyński.

Opozycja przez cztery lata zajmowała się nami, zamiast Polską. Nie przygotowali żadnego programu. Powtórzę to kolejny raz, że jedynym programem opozycji jest program telewizyjny drukowany w „Gazecie Wyborczej”, gdzie szczególną uwagę zwraca się na program TVN-u. To jest różnica fundamentalna. My przygotowujemy konwencję, w której bierze udział prawie 10 tys. osób, gdzie ścierają się różne opinie i w takim sposób powstaje program. Tak samo było w 2015 r., kiedy ówczesny kandydat na prezydenta Andrzej Duda jeździł po Polsce, aby słuchać tego, co mają do powiedzenia Polacy. To jest gigantyczna praca do wykonania. Jeden event w „Węgrowcu”, bo okazało się, że politycy PO nawet nie wiedzieli, gdzie pojechał Arłukowicz, nie da odpowiedzi na to, czego Polacy oczekują

—podkreśla.

Widać, że oni nie trzymają ciśnienia. Widać, to po stronach internetowych Platformy Obywatelskiej, czy bluzgach Czarzastego

—dodaje.

Pytany, czy nieudana próba zjednoczenia opozycji będzie porażką Grzegorza Schetyny, Tarczyński mówi:

To już jest koniec Grzegorza Schetyny. Myślę, że duży udział ma w tym Donald Tusk promując Aleksandrę Dulkiewicz na prezydenta Polski. Pamiętajmy, że obecność Tuska nie tylko nie pomogła w majowej kampanii wyborczej, ale bardzo zaszkodziła Schetynie i Platformie Obywatelskiej. Polacy byli oburzeni tym, że Tusk i wszystkie instytucje krzyczą o praworządności, traktatach, konstytucji, a łamali te same traktaty poprzez to, że Timmermans i Tusk angażowali się w kampanię w Polsce, czego nie maja prawa robić. Polacy są inteligentnym narodem i ocenili to w tych wyborach

—mówi Tarczyński.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ