Batalia o komisję PE. Nie będzie trzeciej próby? „To bardzo możliwe. Decyzja należy również do Beaty Szydło”

To nie koniec batalii o stanowisko szefa komisji zatrudnienia i spraw społecznych Parlamentu Europejskiego. Pojawiły się głosy, że socjaliści będą chcieli wystawić własną kandydatkę – holenderską europoseł Agnes Jongerius. Tymczasem portal wPolityce.pl nieoficjalnie dowiedział się, że Beata Szydło może nie być zgłoszona po raz trzeci. Ma to zależeć od decyzji byłej premier.

Była premier, europosłanka PiS Beata Szydło w poniedziałek w tajnym głosowaniu po raz drugi nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych Parlamentu Europejskiego. Za jej kandydaturą opowiedziało się 19 europosłów, przeciw było 34, od głosu wstrzymało się dwóch eurodeputowanych.

 

Politycy PiS jednoznacznie ocenili, że doszło w ten sposób do złamania zasad demokratycznych i reguł wewnątrz Parlamentu Europejskiego. W tej sprawie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel rozmawiał nawet premier Mateusz Morawiecki.

 

Tymczasem batalia o stanowisko szefa komisji zatrudnienia nie ustaje. Pojawiają się doniesienia, że socjaliści będą chcieli wystawić alternatywną kandydaturę – holenderską europoseł Agnes Jongerius.

Byłoby to złamaniem reguł demokratycznych, bo ta komisja według systemu D’Hondta przypada naszej delegacji

— podkreśla jeden z naszych rozmówców z grupy europosłów PiS.

To EKR jako frakcja ma prawo wybrać swojego przedstawiciela i do tej pory wszystkie reguły mówiły, że  powinien on zostać zaakceptowany. Tam rzeczywiście jest zaciekła opozycja przeciwko naszej partii. Jeżeli socjaliści chcieliby zająć to stanowisko, to byłby to dalszy krok w eskalacji tego sporu politycznego

— słyszymy od innego źródła.

To bezczelność, że lewica chciałaby dyktować, kogo mamy wystawiać. Mają usta pełne frazesów o praworządności i demokracji, a w ten sposób łamią te wartości

— mówi kolejny europoseł.

Podejrzewam, że po tych ideologicznie roznamiętnionych posłach, rozwścieczonych jeszcze wynikiem głosowania na szefa Komisji Europejskiej, można spodziewać się wszystkiego, ale mam nadzieję, że ci bardziej rozsądni koledzy powstrzymają ich przed krokiem niezgodnym z funkcjonowaniem Parlamentu Europejskiego

— powiedział nasz rozmówca.

 

Pojawia się również pytanie, czy delegacja PiS po raz trzeci wystawi kandydaturę Beaty Szydło na stanowisko szefowej komisji. Jak dowiedział się nieoficjalnie portal wPolityce.pl, była premier może jednak nie wystartować, choć jak podkreślają nasi rozmówcy, decyzja należy również od Beaty Szydło.

Są negocjacje. Jeśli pani premier Szydło nie będzie kandydowała, a podejrzewam, że raczej nie, to  naturalną kandydatką jest pani minister Rafalska. Jeżeli nie dojdzie do wyboru, to będziemy musieli się zastanawiać

— słyszymy.

W kuluarach słychać również, że dwukrotne odrzucenie kandydatury Beaty Szydło na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia mogło być nie tylko zemstą za utrącenie Fransa Timmermansa, ale również prowokacją, by europosłowie PiS w ramach ostrej reakcji nie poparli chadeckiej kandydatki Ursuli von der Leyen. Tak się jednak nie stało. Czy ta okoliczność wpłynie na batalię o europarlamentarną komisję zatrudnienia i co istotne, na decyzję samej Beaty Szydło?

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ