Poseł Świat: pancerna opozycja nic nie zrozumiała ze swoich porażek. Może zrozumie. Za 5 kadencji…

Główny strateg PO-KO podczas dwudniowego Forum przedstawił pierwsze tezy „by żyło się lepiej”. Niespodzianką jest to, że rozwinie je i przedstawi w programie…ale po wygranych wyborach. Do tego czasu musi wystarczyć stwierdzenie: „to będzie zupełnie nowa polityka i zupełnie nowa Polska” a „teraz trzeba znaleźć to co wspólne i stanąć koło tego”.

Trzeba przyznać, że Grzegorz Schetyna potrafi ubarwić scenę polityczną, można rzec myślami nieuczesanymi, jednak Lec z niego żaden, a i strateg nietęgi.

Jeśli przeanalizuje się sześciopak, widać, że żadnego intelektualnego wysiłku nie podjął ani szef totalnych, ani jego sztabowcy. Życzeniowa forma przedstawionych tez, nie poparta analizami może się podobać ale nie jest realna. Jeśli nadal będą forsować 56 płci kulturowych, seksualizację dzieci i podległość wobec Brukseli, notowania spadną jeszcze bardziej.

Wydaje się, że na uwagę zasługuje Akt Odnowy Demokracji. Są tam same okólniki o nowej władzy w nowej Polsce. Schetyna nie rozwinął tego punktu a szkoda, bowiem warto byłoby poznać jego zdanie na temat naszej suwerenności i patriotyzmu. Natomiast homoseksualizm znalazł już godne miejsce w przyszłej homopolityce PO i KO. Będzie też dialog władzy z ludem.

Czy Schetyna jeszcze wierzy w PO i KO? Nadzieja umiera ostatnia, to dobry kierunek ale w polityce trzeba zakładać co najmniej dwa scenariusze. Tymczasem szef opozycji nie ma żadnego, tak jak nie ma już majowych koalicjantów!

Lider totalnych najczęściej czarująco uśmiecha się i grozi PIS-em. Czy to wystarczy? Działania szefa największej koalicji są nieracjonalne, mówi poseł Jacek Świat.

Grzegorz Schetyna zachowuje się jak dziecko, które myśli, że dyrygowanie orkiestrą to łatwizna – wystarczy machać rękami.

Tymczasem nie wystarczy jechać w Polskę i zaczepiać ludzi na ulicy. Trzeba mieć o czym rozmawiać. Trzeba mieć coś do zaproponowania, trzeba mieć pomysły. I trzeba tych ludzi traktować poważnie, jak partnerów.

Tuż po ogłoszeniu „szóstki”, pojawiły się komentarze. Jedni chwalą tezy, inni krytykują, np. łatwiej wytrenować sześciopak w fitnes clubie, niż uwierzyć, że lider PO-KO jest w stanie wygrać, a jeśli nawet, czy potrafi je zrealizować?

Nie wystarczy ogłosić 6 ogólnikowych haseł. Trzeba wiedzieć, po co proponujemy reformy. Trzeba wiedzieć, jak je wprowadzać, krok po kroku. A najważniejsze – ile to będzie kosztować i skąd te pieniądze wziąć.

Na razie więc PO nie ma żadnego programu, tylko bajeczki Wodnika Szuwarka. Widać, że pancerna opozycja nic nie zrozumiała ze swoich porażek. Może zrozumie. Za 5 kadencji…

 

PODZIEL SIĘ