Schetyna: bycie anty-PiS-em nie odzwierciedla tak naprawdę tego, kim jesteśmy i za czym się opowiadamy

Grzegorz Schetyna nie uczy się na błędach? A tak niedawno zapowiadał, że ma pomysł na pokonanie PIS-u, że „trzeba go tylko znaleźć”. W maju nie dał rady, mimo, że poszukiwał ze słynną koalicją, która liczyła aż pięć partii i jedno ugrupowanie. Dzisiaj pozostały mu tylko dwie szefowe od związków partnerskich i genderowego światopoglądu. PSL publicznie się ukorzył ale jak to ludowcy w krawatach, do środy może jeszcze zmienią zdanie. Lewica i Zieloni znaleźli wspólny język, jednak decyzję o samodzielnym starcie podejmą dopiero w czwartek, bowiem dzień wcześniej Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej poda formułę startu w wyborach.

Projekt szerokiej koalicji, o którym mówi szef SLD, coraz mniej uwiera Schetynę. Tuwimowski Grześ musiał wracać z powrotem przez wieś i zbierać piasek. Czy strateg totalnej opozycji ze swoim sześciopakiem uwiedzie wieś? Czy raczej chłopi pokażą – jak PSL-owi – gdzie mają punkty Schetyny i jego związki partnerskie?

Schetyna na Forum Programowym KO wspomniał o jedynkach i zadeklarował, że „upadłe partie nie mają na co liczyć”. Czy pogroził Lewicy i Ludowcom? A może strzelił w sobie w kolano? Teraz członkowie PO zauważyli wyborców w miasteczkach i wsiach.

Potencjalni kandydaci do Sejmu i Senatu rozjeżdżają się nawet po koloniach i osadach by, każdy mógł wypowiedzieć się do woli, oznajmił Schetyna.

Wsłuchujemy się w głos, który płynie z tych rozmów, i ta lekcja jest bardzo jasna i oczywista: nie wystarczy być anty-PiS-em, bo bycie anty-PiS-em nie odzwierciedla tak naprawdę tego, kim jesteśmy i za czym się opowiadamy.

Ewa Wolak szefowa Klubu PO w Radzie Miejskiej uważa, że teraz będzie budowana nowa Polska. Podczas Debaty Politycznej w Radio Wrocław mówiła o przyszłości partii i poszerzeniu koalicji.

– Idziemy do wyborów z określonym programem. Lista jest szeroka, dla konserwatysty i dla lewicy. Wspólny mianownik to bezinteresowność, przyzwoitość i zdrowy rozsądek. Chcemy bezprawie i rozkradanie państwa pokonać, chcemy zbudować inną, nową Polskę.

Tymczasem poseł Jacek Świat podważa wiarygodność PO, bowiem program dla wszystkich – konserwatystów i lewaków, to program dla nikogo.

– Schetyna kręci się w kółko jak kundelek łapiący własny ogon. Rano jest konserwatystą, w południe centowym liberałem, a wieczorem – lewakiem. Oczywiście można to wszystko zmieścić w jednym garnku, tyle że taka potrawa będzie niestrawna. Przekonała się o tym choćby nieboszczka Unia Demokratyczna, która też chciała być prawicą, lewicą i centrum jednocześnie. Reklamowała się jako partia „ludzi przyzwoitych”. Aż w końcu wyborcy pokazali pyszałkom, gdzie ich miejsce. Dziwne, że historyk z wykształcenia Schetyna nie uczy się na historycznych klęskach.

PODZIEL SIĘ