Wiceprezes TVP: Porównywanie dzisiejszej TVP do tej z okresu stanu wojennego jest całkowicie absurdalne. Sam list Mazurka jest zaprzeczeniem jego tez

Na antenie telewizji wPolsce.pl Mateusz Matyszkowicz, wicprezes TVP rozmawiał z Edytą Hołdyńską o ataku Roberta Mazurka na Danutę Holecką.

Jakiekolwiek porównywanie dzisiejszej Telewizji Publicznej do telewizji czasów stanu wojennego, propagandy uprawianej przez Jerzego Urbana, czołgów wyprowadzonych na ulicę, masowych aresztowań, braku wolności słowa i prasy… Te porównania są całkowicie absurdalne i list Roberta Mazurka jest właśnie tego zaprzeczeniem

— zaznaczył Matyszkowicz.

Gdyby świat wyglądał tak, jak opisuje go Robert Mazurek to, czy mógłby napisać taki list otwarty – wejść w otwartą, publiczną polemikę z dziennikarką Telewizji Publicznej? To, że wszedł oznacza, że zasadnicze tezy jego listu są nieprawdziwe.

— dodał wiceprezes TVP.

 

Podczas rozmowy Matyszkowicz nie chciał oceniać odpowiedzi Holeckiej na list Mazurka. W przekonaniu wicprezesa TVP sam fakt polemiki między dziennikarzami „po prawej stronie Wisły” jest pozytywny. Jego zdaniem zaprzecza to tezom listu Roberta Mazurka.

W przeciwieństwie do tego, co dzieje się po drugiej stronie, u nas odbywa się wewnętrzna dyskusja i bardzo dobrze. To zawsze było znakiem rozpoznawczym polskiej prawicy, że nie szła stadnie, nie krzyczała jednym głosem, ale była w stanie prowadzić wewnętrzne polemiki

— podkreślił wiceprezes TVP.

Matyszkowicz odniósł się również do sposobu prezentacji informacji w Wiadomościach TVP. Jego zdaniem Telewizja Publiczna kieruje swój przekaz do wszystkich, dopuszcza głos tych, którzy gdzie indziej są cenzurowani. Jego zdaniem wzrost oglądalności głównych kanałów TVP świadczy o tym, że dociera ona do swoich odbiorców.

Staramy się naszą misję realizować najlepiej jak możemy. To, że ostatnie trzy lata doprowadziły do odbudowania obecności Telewizji Publicznej w wielu dziedzinach, z których wcześniej się wycofywała, jak produkcja filmowa, serialowa, podniesienie rangi TVP Kultura, odbudowa Teatru Telewizji, to są symptomy misji, które – mam nadzieję – są dostrzegane przez naszych widzów

—zaznaczył Matyszkowicz.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ