Pocztówki z hasłem „Wypier…j” trafiały do Gersdorf. Onet: To pomysł sędziego Wytrykowskiego. Ten odpowiada: To bzdury!

Czy sędzia Konrad Wytrykowski, który obecnie jest członkiem Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, odpowiada za pomysł wysyłania pocztówek do I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, z hasłem „Wypier…j”? Tak wynika z nowej publikacji Onetu. Sędzia Wytrykowski wszystkiemu zaprzecza.

Pomysł sędziego miała podchwycić Emilia, która utrzymując kontakt z byłym już wiceministrem Łukaszem Piebiakiem, miała prowadzić akcje hejtu dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, kompromitujących materiałów. Miało to się odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

Do publikacji Onetu odniósł się m.in. rzecznik SN Michał Laskowski.

O matko! To są metody po prostu obrzydliwe i żaden przyzwoity człowiek się takimi nie posługuje

—powiedział rzecznik w rozmowie z Onetem.

Pewne jest jedno: pocztówek czy listów obraźliwych dla I Prezes z hasłami po prostu obrzydliwymi była i wciąż jest cała masa. A jeśli pomysłodawcą choćby części tego rodzaju listów był sędzia i obecny członek Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, to jest to po prostu dla niego dyskwalifikujące

—dodał Laskowski.

Z kolei sama prezes Małgorzata Gersdorf przyznała, że ma takie trzy pocztówki, choć mogło ich być więcej.

Najpewniej było ich więcej, jednak kierownictwo sekretariatu nawet mi ich nie przekazywało, bo po co? Jeśli prawdą jest, że taką akcję wymyślił obecny sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, to to byłoby straszne

—mówi w rozmowie z Onetem prezes SN.

Człowiek, który takie rzeczy organizuje, na pewno nie powinien być sędzią. Zresztą, takich rzeczy nikt nie powinien organizować – czy to sędzia, czy nauczyciel, czy sprzątaczka. Bo to jest po prostu nękanie po to, by drugiego człowieka poniżyć

—dodaje.

Pytany o całą sprawę sędzia Wytrykowski, w rozmowie z Onetem, odpowiada:

Stanowczo zaprzeczam. Nigdy nie było takiej sytuacji, to są wyssane z palca bzdury!

wpolityce.pl/Onet

PODZIEL SIĘ