Poseł Jędrysek: Niemcy spalają 200 mln ton węgla brunatnego, zatem są najbrudniejsi i najbardziej emisyjni

Światowe gospodarki, takie jak Ameryka, Chiny, Rosja, Ukraina i Niemcy utrzymują wydobycie węgla kamiennego i węgla brunatnego na stałym poziomie albo nawet zwiększają, bo wzrasta zapotrzebowanie.

Polska w roku ubiegłym zanotowała poważny spadek wydobycia węgla kamiennego i spadek sprzedaży w stosunku do roku 2017. Zła koniunktura ma ścisły związek z eksportem taniego węgla i gorszej jakości z Ukrainy. Coraz częściej padają sugestie polityków o zamykaniu kopalń albo o sprzedaży. Powód? – spalanie węgla wpływa na ocieplanie klimatu. Tak mówi Bruksela i wymyśla dyrektywy, które mają zmusić rząd do wygaszania kopalń. Ciekawe dlaczego polski węgiel jest zły i powoduje globalne ocielenie a niemiecki już nie?! Tam kopalnie hulają, mało tego Niemcy je rozbudowują i modernizują. Można jeszcze zadać sobie pytanie, dlaczego chcą kupić nasze „nierentowne” kopalnie?

Polska ma ogromne pokłady węgla kamiennego, węgla koksowego i węgla brunatnego. Jeśli wymusza się zmiany, które dla naszej gospodarki są nieracjonalne, to znaczy, że zyska ktoś inny. Mamy – w stosunku do złóż europejskich – ponad 80% węgla kamiennego, 70% węgla brunatnego (tutaj zasoby mogą być znacznie większe, gdyż nie wszystkie złoża są zbadane) i 100% węgla koksowego.

Prof. Mariusz Orion Jędrysek porównuje gospodarkę wydobywczą Polski i Niemiec.

Polityka surowcowa każdego państwa decyduje o życiu człowieka. Nie ma gałęzi przemysłu, która coś produkuje i nie potrzebuje surowców. Nikt nie może zaciskać nam pętli energetycznej, nie może kazać likwidować kopalń. Poza tym, nie jesteśmy – w ciągu najbliższych dwóch dekad – w sposób istotny zmienić profil energetyczny naszej gospodarki.

Mając oficjalne dane z ostatnich lat wynika, że największym trucicielem jest nasz zachodni sąsiad. Niemcy spalają 200 mln ton węgla brunatnego, zatem są najbrudniejsi i najbardziej emisyjni. Podobnie dużo spalają Czesi, Grecy i Serbowie.

Każde dwukrotne zwiększenie stężenia CO2 w atmosferze, powoduje tylko 11% wzrost wychwytywania energii poziomu do atmosfery, zatem to jest efekt znikomy.

PODZIEL SIĘ