Przystanek Niepodległość „Wtedy wszystko się zaczęło”. Rozmowa z Wojciechem Popkiewiczem

MP Wojtciech Rohatyn Popkiewicz

Wydarzenie patriotyczne organizowane już po raz piąty przez Krystynę Śliwińską to fenomen każdego Przystanku Niepodległość. Tym razem odbędzie się 13-15 września w Polanicy Zdroju. Przyjść czy przyjechać może każdy, niezależnie od poglądów politycznych, a samo uczestnictwo w którymkolwiek punkcie programu jest bezpłatne

Jeśli prześledzi się widoczne na plakacie propozycje Przystanku, można odnieść wrażenie, że jest to festiwal stworzony przez  ludzi patrzących szerzej na Ojczyznę, którzy zgodnie z kulturą chrześcijańską potrafią ze sobą rozmawiać, a klamrą spinającą przeszłość i przyszłość jest Marszałek Józef Piłsudski i Papież Jan Paweł II.

Mottem tegorocznej edycji jest 40. rocznica pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego do Ojczyzny a tytuł V Przystanku Niepodległość „Wtedy wszystko się zaczęło” nawiązuje do słów wypowiedzianych 16 czerwca 1999 roku II w Wadowicach przez Jana Pawła II.

Nazwę „Przystanek Niepodległość” zaproponował Wojciech Popkiewicz, wrocławski bard, wykonawca i uczestnik wszystkich Przystanków. Artysta jest reżyserem musicalu „Słuchaj Basiu” opartego na muzyce Fryderyka Chopina którego fragmenty zostaną przedstawione publiczności w pierwszym dniu Przystanku.

Ta nazwa była oczywista, mówi Wojciech Popkiewicz

Wiemy, że wywodzący się z ruchu socjalistycznego Józef Piłsudski powiedział: wysiadłem z czerwonego tramwaju na przystanku niepodległość. Dla nas niepodległość nadal jest postulatem numer jeden. Muszę powiedzieć, że znam świat, a byłem w ponad 40 krajach i wiem, że jest on ciekawy i piękny, dlatego, że jest różnorodny. Gdyby on się stał jakimś miksem, pod nieszczęśliwym patronatem jednego, czy drugiego imperium, to i dla świata byłoby to fatalne, i dla kultury światowej.

Cieszę się, że jesteśmy tu, w Polanicy. I zwracam uwagę na szczegół – Polska i Polanica – zapewne źródło tych słów jest takie same. Tu gdzieś ponad 1000-lat temu tworzyła się Polska.

Na Przystanku Niepodległość, jestem jako przedstawiciel świata artystycznego – i dla nas, artystów – takie spotkania są bardzo ważne, dlatego, że w dobie kultury masowej, parcie na media jest tak silne, że tematy najważniejsze nie przebijają się do mass-mediów. A jeśli już, to zostają spychane na margines. Tymczasem tożsamość narodowa, wiara, rodzina i wiedza o historii Polski powinny mieć pierwszeństwo. Zauważmy, że dochodzą jeszcze trendy kulturowe i światowe różnych barw, które rozbrajają naszą kulturę narodową. A my się tu spotykamy i proponujemy taki program, który przypomina kim jesteśmy. Chcemy mieś własną, polską kulturę. Ktoś ma angielską, europejską a my chcemy polską.

PODZIEL SIĘ