Ruszyły pierwsze wypłaty w ramach programu „Mój Prąd”

fot. pexels.com

Tydzień po uruchomieniu naboru w ramach programu „Mój Prąd” środki trafiają do pierwszych wnioskodawców. Program promuje rozwój energetyki prosumenckiej.

Program finansowego wsparcia instalacji paneli fotowoltaicznych pod koniec lipca ogłosił premier Mateusz Morawiecki.

– Mamy to dobrze policzone i skonstruowane. W wiarygodny sposób będziemy mogli przekazywać dopłaty do instalacji dla kolejnych konsumentów, prosumentów zielonej energii w duchu naszej polityki dbania o niskie rachunki za prąd. Jednocześnie dbania o politykę klimatyczną, która służy czystemu powietrzu – mówił premier RP.     

Program ruszył oficjalnie 30 sierpnia, gdy ministrowie środowiska oraz energii podpisali ostatnie niezbędne dokumenty.

Budżet programu to miliard złotych – akcentuje Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

– To da nam około 1200 megawatów mocy zainstalowanej. Mocy, która będzie pracowała w letnim szczycie, kiedy mamy najwyższe zapotrzebowanie na energię elektryczną w Polsce – podkreśla szef resortu energii.  

Gospodarstwa domowe mogą liczyć na zwrot połowy kosztów wykonanej instalacji fotowoltaicznej, która pozyskuje energię ze słońca. Dotacja nie może przekroczyć 5 tysięcy złotych.

W celu otrzymania wsparcia wystarczy złożyć prosty wniosek w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – akcentuje jego wiceprezes Artur Michalski.

– Załącznikiem jest tylko kopia faktury i potwierdzenie przyłączenia do sieci energetycznej, czyli zamontowanie licznika dwukierunkowego. Instalacje od 2 do 10 kw. – wskazuje.

Dzięki prostej procedurze w pierwszym tygodniu trwania programu wypłacono beneficjentom już 80 tysięcy złotych. Kolejne wnioski opiewające na sumę ponad 300 tysięcy złotych zostały zaakceptowane, a środki wkrótce trafią na konta wnioskodawców.

– Jeśli będzie trzeba to znajdą się kolejne środki, ale 1 mld złotych to kilkaset tysięcy gospodarstw, które otrzyma to dofinansowanie – podkreśla Artur Michalski, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Dotacja zwolniona jest z podatku. Dodatkowo koszty wykonania instalacji poniesione przez gospodarstwo można odliczyć od podatku – mówi minister środowiska Henryk Kowalczyk.

– Uzyskujemy 5 tysięcy złotych dotacji, ale pozostałą część kosztów, które poniesiemy możemy zaliczyć w koszty uzyskania przychodu i odebrać sobie w formie zwrotu podatkowego w następnym roku – wskazuje szef resortu środowiska.

Program „Mój Prąd” dopełnia program „Czyste Powietrze”, którego celem jest poprawa efektywności energetycznej i zmniejszenie emisji.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ