Oskórował studentkę, kawałki ciała wrzucił do Wisły

domena publiczna

Prokuratura Krajowa złożyła dziś w krakowskim sądzie akt oskarżenia w sprawie brutalnego zabójstwa sprzed 20 lat. Wtedy zwyrodnialec zamordował studentkę Uniwersytetu Jagiellońskiego. Została oskórowana, a fragmenty jej ciała wyłowiono z Wisły.

Robert J. został zatrzymany i aresztowany w październiku 2017 r. Mężczyzna był podejrzany o zabójstwo studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego Katarzyny Z., której szczątki – fragmenty skóry i ciała – wyłowiono z Wisły 7 i 14 stycznia 1999 r. Jej tożsamość ustalono dzięki badaniom genetycznym; kobieta zaginęła w listopadzie 1998 r.

Robert J., który swoją ofiarę miał obedrzeć ze skóry, po zatrzymaniu usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się do winy. Jak podała Prokuratura Krajowa, złożył obszerne wyjaśnienia, ale odmówił odpowiedzi na niektóre pytania.

„Akt oskarżenia przeciwko Robertowi J. wpłynął w poniedziałek z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK w Krakowie do krakowskiego sądu okręgowego” – poinformowała we wtorek PAP sędzia Beata Górszczyk. J. oskarżony został m.in. o zabójstwo i pozbawienie wolności.

W przypadku uznania winy Robertowi J. grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 12 lat, 25 lat lub dożywocie.

W toku śledztwa ustalono, że do zabójstwa studentki doszło pomiędzy 12 listopada 1998 r. a 6 stycznia 1999 roku. Według prokuratury, 12 listopada 1998 r. Robert J., „stosując przemoc fizyczną, pozbawił pokrzywdzoną wolności, zatrzymując ją i przetrzymując wbrew jej woli w zamkniętym pomieszczeniu, utrzymując ją w tym czasie w stanie bezbronności poprzez podawanie jej określonych związków chemicznych”.

Ponadto – według ustaleń śledczych – w czasie uwięzienia Robert J. – zanim dokonał zabójstwa – torturował swoją ofiarę, maltretował i męczył fizycznie i psychicznie. Miał zadać jej szereg ciosów w postaci kopnięć, bił narzędziem twardym, tępym i tępokrawędzistym oraz ostrokrawędzistym, jakim jest np. nóż, a także oskórował swoją ofiarę.

Zdaniem śledczych, „sprawca działał w wyniku motywacji patologicznej o podłożu seksualnym, w celu zaspokojenia swojego patologicznego popędu seksualnego, a także w celu pozbawienia życia ofiary ze szczególnym okrucieństwem”.

W 2000 r. ujawniono, iż przy szczątkach znaleziono ślady biologiczne, które nie pochodziły od ofiary. Wykorzystano je do weryfikacji osób, znajdujących się w kręgu podejrzeń. Nie przyniosło to jednak efektów i w październiku 2000 r. prokuratura umorzyła śledztwo.

Pod koniec 2011 r. krakowska policja poinformowała, iż policjanci z tzw. Archiwum X ponownie analizowali materiały tego śledztwa i ustalali nowe dowody. Było to możliwe m.in. dzięki postępowi w dziedzinie badań kryminalistycznych oraz współpracy z ekspertami w różnych dziedzinach. Na tej podstawie krakowska prokuratura w styczniu 2012 r. podjęła śledztwo na nowo i zleciła m.in. ekshumację szczątków. Jak podawała, w wyniku oględzin ujawniono szereg śladów kryminalistycznych i dowodów, które zostały zabezpieczone dla potrzeb śledztwa. Były to substancje, włosy, drobiny i włókna pozwalające – zdaniem śledczych – na podjęcie dodatkowych czynności.

Informację o tym, że gotowy jest akt oskarżenia w tej sprawie, jako pierwszy podał portal RMF24

Źródło: Centrum Prasowe PAP/ telewizjarepublika.pl

PODZIEL SIĘ