Ordynarna manipulacja dziennikarza „Wyborczej” na temat słów Kaczyńskiego o reformie sądownictwa: „Będzie można zrobić wielką czystkę”

fot. youtube.com

Czy istnieją jeszcze jakieś granice histerycznej manipulacji ludzi związanych z „kastą” sędziowską i „Gazetą Wyborczą”? Mariusz Jałoszewski, dziennikarz m.in. redakcji z Czerskiej, na stronie „Archiwum Osiatyńskiego”, opublikował alarmujący tekst, w którym stwierdza, że Jarosław Kaczyński zamierza przeprowadzić „czystkę” w środowisku sędziowskim. Z czego dziennikarz wysnuwa tę tezę? Z wywiadu, którego Prezes PiS udzielił w Polsacie! Szkopuł w tym, że Jarosław Kaczyński żadnej czystki nie zapowiadał.

Reklama

Kaczyński mówi co PiS zrobi z sądami po wyborach. Będzie weryfikacja wszystkich sędziów w Polsce. Prezes PiS zapowiada dokończenie „reformy” sądów, o których mówi „ostatnia barykada”. Powołuje się na Konstytucję, która zezwala na reorganizację sądów. W praktyce będzie to jednak oznaczało weryfikację wszystkich sędziów w Polsce i odsunięcie od orzekania sędziów niepokornych.(…) Chodzi o wielką reorganizację sądów powszechnych – rejonowych, okręgowych i apelacyjnych – przy której okazji będzie można zrobić wielką weryfikację i czystkę wśród sędziów, których jest ok. 10 tysięcy

– histeryzuje Mariusz Jałoszewski w „Archiwum Osiatyńskiego”, nawiązując do wywiadu Jarosława Kaczyńskiego w Polsacie.

Czy Jarosław Kaczyński rzeczywiście zapowiedział czystkę w sądownictwie? Planuje usuwanie „niepokornych” sędziów? Bzdura! Prezes PiS mówił jedynie o dokończeniu reformy wymiaru sprawiedliwości i podkreślał, że jest ona zgodna z konstytucją.

Jeżeli chodzi o sądy, to były trudności z przeprowadzeniem reformy, mimo jej pełnej zgodności z polską konstytucją. (…). My, jeżeli tylko społeczeństwo nam zaufa, do tego wrócimy. Mamy mocną podstawę. Artykuł 180, punkt 5, ustęp 5 Konstytucji, daje pełne prawo do przeprowadzenia takiej reformy. I my do tego artykułu będziemy nawiązywać, będziemy to prowadzić. Bez głębokiej reformy sądów, w ogóle naprawienie państwa jest bardzo trudne, bo to jest taka jakby ostatnia barykada, ostatni szczebel decyzyjny w bardzo wielu sprawach, i to nie tylko takich, które odnoszą się do spraw cywilnych, czy karnych, ale także administracyjnych.

– mówił Jarosław Kaczyński w rozmowie z red. Dorotą Gawryluk, w Polsacie.

Mariusz Jałoszewski wietrzy też spisek, z którego ma wynikać, że PiS oraz Zbigniew Ziobro drastycznie zreorganizują organizację sądownictwa w Polsce. Publicysta kompromituje się także własną ignorancję, przekonując, że PiS zlikwidował prokuratury regionalne, chociaż w rzeczywistości te właśnie powołał do życia, likwidując w rzeczywistości prokuratury apelacyjne.

Jałoszewski widzi jednak „światełko w tunelu”. Ratunek dla „praworządności” i „niezależnego” sądownictwa ma nadejść z Brukseli.

Ale tak być nie musi. Wszystko będzie zależało od tego jak zareaguje Unia Europejska i TSUE, do którego sędziowie kierują pytania prejudycjalne. Bo UE ma instrumenty zablokowania wymiany sędziów. Może wywierać naciski polityczne na polski rząd, może też sięgnąć po sankcje finansowe np. w postaci zablokowania wypłaty funduszy unijnych.

– przekonuje publicysta.

Redaktor Jałoszewski i skrajnie upolitycznione stowarzyszenia sędziowskie wiedzą, że dokończenie reformy sądownictwa to tylko kwestia czasu i wyborczej decyzji Polaków w najbliższą niedzielę. Felietony medialnych sojuszników „kasty” sędziowskiej już tego nie zmienią.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ