Popis buty i chamstwa! Wałęsa obraża też dziennikarkę: „Pani nie myśli!”

fot:youtube

Popiera PO i grzmi na jej konwencji, atakując w haniebnych słowach śp. Kornela Morawieckiego, by potem obrazić się za krytykę, jaka na niego spadła, a następnie wyrazić swoje wsparcie dla… Władysława Kosiniaka-Kamysza i PSL. Ostatecznie wszystko kończy się skasowaniem głośnego wpisu na Facebooku i próbą przedziwnych tłumaczeń. Kto nadąży na Lechem Wałęsą?

W Radiu Zet były prezydent został zapytany o to, kogo w końcu popiera…

Proszę panią… Odpowiem słowami wielkiego marszałka. Rodacy, dla was można zrobić wiele, z wami niewiele. Tak zostałem oceniony po ostatnich moich wystąpieniach

— skarżył się.

Widząc, co się w Polsce dzieje, zaproszony na konwent PO, próbowałem powiedzieć: „Słuchajcie, popieram was, będę na was głosował, bo nie ma żadnej innej większej siły, która mogłaby trochę porządku w kraju wprowadzić”. I dopowiadam, dlaczego tak się stało, że mamy ponad 40 proc. poparcia PiS-u. Co dla mnie jest skandalem, dlaczego można było do tego doprowadzić!

— grzmiał, atakując braci Kaczyńskich, że próbowali… zrobić przeciwko niemu „zamach stanu”.

Polskę popieram, tylko w innym wykonaniu. Ja was próbuję wyprowadzić z tego błędu

— ciągnął.

W Gdańsku mamy takich pięknych ludzi, z moim synem na czele, że mam na kogo głosować. To nie chodziło o mój głos

— mówił.

Gdy dziennikarka Radia Zet dopytywała, kogo ostatecznie popiera, Wałęsa zaczął ją obrażać:

Pani wreszcie myśli! Pani nie myśli! Chodzi o to, że mają problemy dzisiaj PSL i trzeba im pomóc. Ja mam pomagać Polsce.

Dlaczego więc skasował wpis?

Był opór takich ludzi jak pani,którzy tego nie rozumieją

— pokrzykiwał na prowadzącą.

To za mało jak dla mnie, żebym się obrażał, jak pani się obraża! Pani wyciąga wnioski z siebie, nie ze mnie

— dalej atakował dziennikarkę.

Źle ustawiacie sprawy, daliście się zmanipulować populistom

— oskarżał „naród”.

Powtarzając pytanie ze wstępu: Kto nadąży za Lechem Wałęsą? Na to odpowiedzi nie ma. Za Lechem Wałęsą nie nadąża najwidoczniej nawet on sam.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ