Poseł Jacek Świat: Elity uwiły sobie ciepłe gniazdka w warunkach postkomunizmu

Czy PIS boi się czarnych parasolek i kolorowych figurek domagających się takich samych praw, jak heteroseksualne społeczeństwo? Partia rządząca oskarżana jest o czyny, których nie popełniła. Nadto przykleja doktrynę polityczną rodem z Włoch i Niemiec.

Elektorat Prawa i Sprawiedliwości ufa, że Polska będzie chrześcijańska, że Kościół katolicki będzie miał obrońcę w partii rządzącej a lewackie doktryny nie zmienią praw wynikających z Dekalogu. Komunizm przywieziony na sowieckich czołgach miał zmienić Polskę na wzór człowieka Kraju Rad. Moskwa nie dała rady. Straty co prawda są, jednak nie zdołano w ludziach zepsuć wartości konstytutywnych wynikających z przyjęcia przez Mieszka I Chrztu Polski i ponad 1000-letniej historii chrześcijaństwa. Tak samo nie udało się okrągłostołowym postkomunistom przemienić polskiego ducha. Dzisiaj obrońcy życia zderzają się z niosącymi rewolucję obyczajową a byli PZPR-owcy czarują brukselską wizją człowieka wyzwolonego.

Na tydzień przed wyborami do parlamentu polskiego wydaje się, że wygra PIS. Pytanie czy będzie rządzić samodzielnie, wtedy dokończy rozpoczęte i konieczne reformy w państwie? Czy też będzie zmuszone nawiązać porozumienie ale może to być trudne ze względu na absolutne różnice w prowadzeniu polityki wewnętrznej i zewnętrznej państwa pozostałych partii.

Swego czasu czarne marsze i obrońcy sądów, przy udziale kolorowych ludzików skutecznie zablokowały ważne dla Polski zmiany. Zapytaliśmy posła Jacka Świata jak widzi przyszłość swojej partii po wyborach i jakich zmian możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości?

Proponując przed pięciu laty program przebudowy Polski, mieliśmy świadomość trudności. One tkwiły i w ekonomicznym dystansie do najbogatszych krajów Europy, i w licznych patologiach obciążających nasz kraj, i w egoistycznych interesach wielkich rozgrywających w Unii, i w atakujących zachodnią cywilizację neomarksistowskich ideach poprawności politycznej. Ale największym wyzwaniem był opór rodzimych elit władzy i pieniądza.

Te elity uwiły sobie ciepłe gniazdka w warunkach postkomunizmu. Dogadane z elitami komunistycznymi, skolonizowały wielki biznes, media, wymiar sprawiedliwości, świat akademicki. I to te elity mają świadomość, że rządy Prawa i Sprawiedliwości są dla nich potężnym zagrożeniem. Ich zdecydowanego oporu przed zmianami można się było spodziewać.

Zaatakowano nas „ulicą i zagranicą”, hejtem i próbami sparaliżowania sejmu, sabotowaniem ustaw i haniebnymi wyrokami sądów. Nie ma w tym nic, czego nie oczekiwaliśmy, choć może czasem zaciekłość tych ataków budziła zdziwienie.

Ten opór materii sprawił, że nasze reformy postępują wolniej, niż oczekuje znaczna część społeczeństwa. O ile łatwiej żyło by się nam wszystkim, o ile łatwiej byłoby prowadzić w Polsce interesy, gdyby doprowadzić do końca reformę sądownictwa. O ile bylibyśmy zamożniejszym społeczeństwem, gdyby nie parasol ochronny rozwieszony przez opozycję nad patologicznymi układami mafii VAT-owskich. O ile zdrowsi bylibyśmy, gdyby nie sabotowanie reform służby zdrowia. Długo tak można wymieniać.

Istotną rzeczą jest w tym wszystkim odczytywanie nastrojów i oczekiwań społecznych. Każdy z nas z niepokojem przyjmuje radykale zmiany. Nawet żyjąc biednie, jakoś sobie uporządkował świat wokół siebie i obawia się, że trzeba będzie to porządkowanie zaczynać od nowa. Boi się, że reformy jakoś uderzą go rykoszetem. I na tych naturalnych obawach żeruje propaganda opozycji i służących jej mediów. Propaganda cyniczna i często sięgająca po odrażający hejt.

Naszym zadaniem jest więc cierpliwość. Systematyczne reformowanie państwa, a jednocześnie spokojne wyjaśnianie i pokazywanie społeczeństwu istoty naszych dążeń. Możemy się irytować na „czarne marsze” czy objazdowy cyrk LGBT. Możemy dziwić się, że tak wielu ludzi głosowało na nieudolnych samorządowców czy sieroty po PZPR. Ale trudno, taki jest świat. Nie ulegajmy więc pokusie „poganiania kobyły historii”, jak to pisał wieszcz komunizmu Majakowski. Naszą siłą jest cierpliwość, wiarygodność i patriotyzm.

PODZIEL SIĘ