Schreiber: Politycy opozycji zachowywali się jak na stadionie piłkarskim, a nie na sali plenarnej Sejmu

ą te obrazki z Sejmu, w postaci przychodzenia w jakichś specyficznych koszulkach na salę plenarną, wyciągania szalików z napisem „Konstytucja”, zaciskania pięści podczas składania przysięgi. To są sceny jak ze stadionu piłkarskiego, a nie z sali plenarnej Sejmu. Jakaś refleksja powinna tam nastąpić, ale czy nastąpi? Wątpię

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Łukasz Schreiber, poseł PiS.

wPolityce.pl: Jak pan ocenia przebieg inauguracji Sejmu? Chyba było dość spokojnie.

Łukasz Schreiber: Dobre przemówienie prezydenta, tak samo marszałka seniora. Natomiast nie podobało mi się zachowanie w czasie wystąpienia marszałka seniora niektórych przedstawicieli opozycji. Jednak to taki koloryt, do którego musimy się niestety przyzwyczaić.

Śpiewał pan hymn Polski, gdy zaintonował go poseł KO Cezary Tomczyk?

Tak, ale generalnie wykorzystywanie hymnu do świętowania partyjnego zwycięstwa jest żenujące. Nikt hymnu nie śpiewał pani marszałek Witek.

Kandydatura Elżbiety Witek na marszałka Sejmu została poparta przez szereg posłów opozycji. Koalicja Obywatelska co prawda się wstrzymała przy okazji tego głosowania, ale też nie torpedowała tej kandydatury.

Tak samo KO nie zagłosowała za panem marszałkiem Terleckim, chociaż my poparliśmy wszystkie kandydatury na wicemarszałków. Zaproponowaliśmy pięciu wicemarszałków, skład prezydium odzwierciedla sytuację na sali plenarnej. Tymczasem w Senacie jest tylko jeden wicemarszałek dla klubu Pis, który ma niemal połowę senatorów. Widać tutaj wyraźną różnicę klas i standardów.

Wydaje się panu, że dojdzie jednak do zgodnej współpracy Sejmu z Senatem? Z wystąpień publicznych marszałka Grodzkiego da się wyczytać, że przynajmniej deklaruje on, iż Senat nie będzie jedynie blokował wszystkich ustaw PiS.

Mam nadzieję, że będzie mu to szło lepiej, niż zarządzanie szpitalem, którego był dyrektorem. Natomiast czyniąc pierwsze obserwacje, można mieć co do tego wątpliwości. Przedstawiciel KO ostentacyjnie zrobił zdjęcie protokołu z wybory marszałka Senatu i wysłał je dziennikarzom zanim zostały podane wyniki. Natomiast później wszyscy mogli zobaczyć cyrk, który przedstawiciele KO odstawiali na sali plenarnej Sejmu.

Jarosław Kaczyński mimo wszystko przy okazji wyboru marszałek Witek stwierdził, że z wypowiedzi polityków opozycji wynika, iż to koniec opozycji totalnej.

Chcielibyśmy wierzyć, że tak będzie. Dla dobra demokracji i debaty publicznej tak by było dobrze. Jak będzie, czas pokaże. Natomiast są też te obrazki z Sejmu, w postaci przychodzenia w jakichś specyficznych koszulkach na salę plenarną, wyciągania szalików z napisem „Konstytucja”, zaciskania pięści podczas składania przysięgi. To są sceny jak ze stadionu piłkarskiego, a nie z sali plenarnej Sejmu. Jakaś refleksja powinna tam nastąpić, ale czy nastąpi? Wątpię. Cały czas było słychać agresywne głosy polityków opozycji chociażby podczas wystąpienia premiera. Tego nie słychać i tak nie widać podczas śledzenia obrad w telewizji. Nie widzę tutaj żadnej zmiany na lepsze.

W mediach pojawiły się informacje, że ma pan zostać przewodniczącym Komitetu Stałego Rady Ministrów. Jest w tym coś prawdy?

Zobaczymy. To pan premier będzie ogłaszał decyzję w tej sprawie.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ