ZMIANY W PRZEPISACH O RUCHU DROGOWYM. WYŻSZE MANDATY DLA KIEROWCÓW I ZWIĘKSZONE BEZPIECZEŃSTWO PIESZYCH NA PRZEJŚCIACH

zdjęcie ilustracyjne

Główną przyczyną potrąceń pieszych jest nieustąpienie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych. Dlatego rząd chce wprowadzić zmiany w przepisach o ruchu drogowym, które zwiększą bezpieczeństwo pieszych na przejściach. Wyższe mają być mandaty dla kierowców za wykroczenia drogowe.

W zeszłym miesiącu całą Polską wstrząsnął wypadek na jednym z warszawskich przejść dla pieszych. Rozpędzony samochód zabił mężczyznę, który chwilę wcześniej odepchnął żonę i dziecko w wózku. Takich wypadków jest więcej. Tylko w ubiegłym roku śmierć na pasach poniosło 285 osób. W czasie wtorkowego expose premier Mateusz Morawiecki wskazywał na konieczność poprawy bezpieczeństwa pieszych.

– Bezpieczeństwo na drogach będzie jednym z naszych priorytetów. Utworzymy program bezpiecznej infrastruktury drogowej. (…) Wprowadzimy pierwszeństwo pieszych jeszcze przed wejściem na przejście – mówił premier Mateusz Morawiecki.

To właśnie nieustąpienie pierwszeństwa na przejściu jest główną przyczyną wypadków z udziałem pieszych. Działania nad poprawą bezpieczeństwa chwali poseł Konfederacji Artur Dziambor. Jednak nowe rozwiązanie nie może zmniejszyć czujności pieszych.

– Jest taki mem w internecie, gdzie jest napisane: „Jak widzę ulicę jednokierunkową, to patrzę w dwie strony, bo tyle ufam ludziom” i rzeczywiście powinniśmy być bardzo czujni – przytoczył Artur Dziambor.

Na działania rządu nie chce czekać Platforma Obywatelska. Jej posłowie już złożyli projekt ustawy o pierwszeństwie pieszych.

– Chcielibyśmy zaapelować do wszystkich klubów parlamentarnych, ale przede wszystkim do rządu i premiera – projekt jest gotowy, rozpocznijmy nad nim pracę – powiedział Michał Szczerba, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Szef rządu zapowiada stworzenie programu bezpiecznej infrastruktury drogowej. Pozwoli ona na współfinansowanie budowy m.in. przejść dla pieszych, chodników, oświetlenia dróg oraz sygnalizacji świetlnej.

Trzeba zaostrzyć kary dla kierowców za łamanie przepisów ruchu drogowego – mówił premier Mateusz Morawiecki.

– Kara powinna być wprost proporcjonalna – tak jak jest chyba w Finlandii i w paru innych krajach Unii Europejskiej również – do zarobków. My będziemy dyskutować ten temat przez najbliższe parę dni, parę tygodni – zapowiedział premier.

Takie rozwiązanie bardziej przemówi do wyobraźni kierowcy – zauważył Krzysztof Śmiszek, poseł Lewicy.

– One mogą mieć większy efekt, taki prewencyjny i odstraszający niż takie mandaty, które są wysokości 200, 300, 400 złotych, a które są nakładane za ciężkie wykroczenia – stwierdził Krzysztof Śmiszek.

Jak przypomniał wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, rząd Zjednoczonej Prawicy w ubiegłej kadencji wprowadził szereg zmian w Kodeksie karnym.

– Jeżeli ktoś ma cofnięte uprawnienia, a później mimo wszystko siada za kierownicę, to jednak ponosi odpowiedzialność karną, to my wprowadziliśmy ten przepis i to my zaostrzyliśmy kary dla pijanych kierowców. Także wprowadziliśmy przepis dotyczący tego, że kto ucieka przed policją czy też nie zatrzymuje się do kontroli, ten odpowiada jak za przestępstwo – zaznaczył Michał Wójcik.

Zmiany dotyczyć mają także korzystania z buspasów. Będą mogły po nich jeździć auta, w których podróżują przynajmniej 4 osoby. To rozładuje ruch drogowy.

TV Trwam News/ radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ