KE ma wystąpić do Trybunału Sprawiedliwości z żądaniem zatrzymania prac Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego

fot. pl.freeimages.com
Gościem red. Ilony Januszewskiej w Poranku Telewizji Republika był Jacek Saryusz- Wolski. „Podstawy żadne, natomiast polityczna intencja, gdyby ten przeciek okazał się prawdą, uważałbym to za przekroczenie czerwonej linii w relacjach z Polską, ponieważ jest to nie do przyjęcia”- powiedział eurodeputowany PiS.

– Sądzę, że nasza praworządność wychodzi na prostą. To jest trudny czas dla reformy wymiaru sprawiedliwości, te demonstracje one były mikro jeśli chodzi o zasięg, bo tam był niewielki ułamek środowiska sędziowskiego, także one są niemiarodajne dla opinii całego środowiska, natomiast bardzo nagłośnione medialnie i bardzo nagłośnione w sensie politycznym w mediach zachodnio- europejskich. Tutaj jest ta zła część wiadomości, pojawiły się przecieki mówiące o tym, że Komisja Europejska może wystąpić do Trybunału Sprawiedliwości z wnioskiem o wydanie tzw. środka tymczasowego, czyli z żądaniem zatrzymania prac Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego- powiedział w Telewizji Republika Jacek Saryusz- Wolski.

– To jest bardzo daleko idące polityczne działanie ze strony Komisji, pytanie jakie potem działanie ze strony Trybunału Sprawiedliwości, bo mówiąc nie o polityce, którą Komisja Europejska uprawia, Trybunał Sprawiedliwości również, to nie ma żadnych podstaw. Wymiar sprawiedliwości i jego organizacja nie jest kompetencją unijną, a poza zakresem kompetencji unijnej organy te nie mogą działać. Po drugie w tej sprawie nie ma już żadnego punktu zahaczenia, gdzie można by się odwołać nawet do bardzo naciąganego i wydumanej interpretacji prawa europejskiego. Podstawy żadne, natomiast polityczna intencja, gdyby ten przeciek okazał się prawdą, uważałbym to za przekroczenie czerwonej linii w relacjach z Polską, ponieważ jest to nie do przyjęcia- powiedział eurodeputowany PiS.

Źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ