Gadowski: Sikorski to antypolska szkarada. Szeremietiew przypomina szczegół z kariery europosła PO

– Kto przypuszczał, że mitomania i frustracja zrobią z niego taką antypolską szkaradę- pisze na Twitterze o Radosławie Sikorskim dziennikarz śledczy, Witold Gadowski. Romuald Szeremietiew przypomniał natomiast dość ciekawy szczegół na temat kariery europosła PO-KO.

Podczas wczorajszej burzliwej debaty w Parlamencie Europejskim były szef polskiej dyplomacji w skandaliczny sposób zaatakował byłą premier Beatę Szydło. Polityk PO w swoim wystąpieniu rozpowszechniał nieprawdziwe informacje na temat eurodeputowanej PiS.

– Nie jest bezstronna w tej sprawie, gdyż to w jej sprawie toczą się przypadki, takie jak 26 przesłuchań Bogu ducha winnego Sebastiana K.-powiedział wczoraj o Beacie Szydło europoseł Sikorski.

– Przeciwko mnie nie toczą się żadne postępowania sądowe, panie Sikorski. Niech pan czyta ze zrozumieniem. Jest pan kłamcą i jest pan niegodny tego, żeby mieć mandat z nadania Polaków-odpowiedziała politykowi była premier.

Do dzisiejszej postawy Radosława Sikorskiego, który nie tylko mówił nieprawdę na temat Beaty Szydło, ale i na temat sytuacji w Polsce odniósł się dziennikarz śledczy Witold Gadowski. Publicysta w swoim wpisie na Twitterze nieco cofnął się w czasie, mianowicie nawiązał do rządów śp. Jana Olszewskiego.

– Pamiętam, z czasów gdy współpracowałem z premierem Janem Olszewskim, że to M. Bocheńska i Jan Parys wynaleźli „wojownika” Sikorskiego. Kto przypuszczał, że mitomania i frustracja zrobią z niego taką antypolską szkaradę-napisał Gadowski. Do dyskusji włączył się prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej, który przypomniał dla odmiany, w jaki sposób Sikorski zakończył swoją karierę w MON w 1992 r.

– Kiedy objąłem MON w kwietniu 1992 r. na mój wniosek premier Olszewski zwolnił p. Sikorskiego z MON- napisał były wiceminister.

Z kolei politykowi, który w nocy 4 czerwca 1992 r. namawiał „panów”, aby „policzyli głosy” postawa Sikorskiego nie przeszkadzała uczynić go szefem polskiej dyplomacji.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ