„Kasta” wspiera Juszczyszyna! „Uważamy za niedopuszczalne uniemożliwienie zapoznania się przez sędziego z dokumentami”

fot: youtube

„Kasta” wściekła po nieudanej prowokacji sędziego Pawła Juszczyszyna w Kancelarii Sejmu! Prezydium Forum Współpracy Sędziów wydało histeryczną uchwałę w sprawie rzekomego uniemożliwienia zapoznania się sędziego Juszczyszyna z z listami poparcia pozostającymi w dyspozycji Kancelarii Sejmu.

 

Wczoraj sędzia Juszczyszyn pojawił się w Kancelarii Sejmu, gdzie chciał zapoznać się z listami poparcia KRS. Szkopuł w tym, że prezes olsztyńskiego sądu Maciej Nawacki uchylił decyzję swojego zastępcy, która pozwalała na przyjazd Juszczyszyna do Warszawy.

Stałe Prezydium Forum Współpracy Sędziów wskazuje, że działania podejmowane przez Prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie stanowią nieprzewidzianą przepisami prawa jawną ingerencję w czynności orzecznicze sądu i prawo obywatela do sądu Prezes Sądu jest organem powołanym wyłącznie do wykonywania czynności z zakresu nadzoru administracyjnego nad sądem, którym zarządza. Nie ma prawa podejmowania decyzji, które wpływają, utrudniają, bądź uniemożliwiają wykonywanie przez sędziów czynności orzeczniczych, w tym wypadku zmierzających do wykonania wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 19 listopada 2019 roku.

– czytamy w uchwale sędziów.

Alarmujemy, że tego rodzaju sytuacja nie zdarzyła się w dotychczasowej praktyce i historii sądów powszechnych i stanowi realne zagrożenie bezpieczeństwa prawnego obywateli, których prawo do sądu może być w ten sposób ograniczane poprzez wpływanie na decyzje procesowe Sądów przez Prezesów Sądów, którzy są powoływani przez Ministra Sprawiedliwości.Doszło do sytuacji, w której organy władzy publicznej, powoływane przez przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej, uniemożliwiają sądom wykonywanie władzy sądowniczej. Prowadzi to do naruszenia konstytucyjnych zasad równowagi władz i ich odrębności.

– piszą sędziowie Forum Współpracy Sędziów.

Niech najlepszym komentarzem do „wycieczki” Juszczyszyna do Warszawy będą słowa Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości, który trafnie wskazał czym naprawdę była prowokacja sędziego z Olsztyna.

Każda sprawa zawisła przed sądem ma swój przedmiot. Nie można sobie uprawiać polityki, biorąc za zakładników ludzi, którzy przed sądem występują. Sprawa, która zawisłą przed sędzią Juszczyszynem dotyczyła zapłaty i strony chciały szybkiego i sprawiedliwego wyroku. Co dostały w zamian? Politykę i to w najgorszym wydaniu. Oto sędzia jedzie sobie do Warszawy, by oglądać listy poparcia, które ze sprawą prowadzoną przez sędziego nie mają nic wspólnego! Prezes sądu w Olsztynie (sędzia Maciej Nawacki – red.) spytał sędziego o to, czy prowadzona przez niego sprawa związana jest z tym z czym jedzie on do Warszawy. Wyobraźmy sobie, że każdy sędzia jeździ sobie po Polsce w swoich sprawach. Polacy czekaliby na wyroki nie po 700 dni, ale po 1000 dni. Reakcja prezesa (o uchyleniu decyzji związanej z wyjazdem sędziego do Warszawy – red.) była słuszna.

– podkreślił Marcin Warchoł w rozmowie z telewizją wPolsce.pl.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ