Najpierw uderzenie w Izbę Dyscyplinarną, a teraz w rzeczników. To kolejny etap wojny „kasty” sędziowskiej z reformą

fot: youtube

Realizuje się kolejny scenariusz buntu elit sędziowskich. Po uderzeniu w Izbę Dyscyplinarną, której dokonał w ubiegłotygodniowej uchwale Sąd Najwyższy, przyszedł czas na podważanie umocowania prawnego Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Portal wPolityce.pl ustalił, że sędziowie rozpoczęli kolejny etap walki z reformą. Świadczy o tym m.in. uchwała sędziów Sądu Rejonowego Katowice – Zachód, którzy sprzeciwili się działaniami Rzecznika. Wcześniej legalność jego powołania zakwestionował Adam Bodnar. Dzisiejsza uchwałą i aktywność RPO w tej sprawie nie są przypadkowe.

 

Z naszych informacji wynika, że obecny atak na Rzecznika Dyscyplinarnego, to realizacja kolejnego etapu scenariusza wojny „kasty” sędziowskiej z reformami sądownictwa.

My, sędziowie Sądu Rejonowego Katowice-Zachód w Katowicach, wyrażamy sprzeciw wobec czynności dyscyplinarnych podejmowanych przez Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego Zastępców w stosunku do sędziów biorących udział w wydaniu orzeczeń sądów powszechnych, uwzględniających stanowisko wyrażone w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 roku w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18 i C 625/18. Istotą niezawisłości sędziowskiej – która niezmiennie pozostaje fundamentem naszej pracy – jest autonomiczne, pozbawione podległości służbowej i podporządkowania komukolwiek, wolne od nakazów czy wytycznych z jakiegokolwiek źródła, bezstronne i obiektywne rozstrzyganie spraw podlegających właściwości sądów, zgodnie z prawem, wiedzą i sumieniem każdego z nas

– czytamy w uchwale katowickich sędziów

Wszczynanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów z uwagi na treść orzeczeń, w wydaniu których brali udział, narusza zasady niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów, chronione Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej oraz umowami międzynarodowymi

– piszą sędziowie.

Uchwałę, która prawdopodobnie podejmowana będzie teraz także przez innych sędziów w całej Polsce poprzedziła kampania skierowana przeciwko Rzecznikowi Dyscyplinarnemu Sędziów Sądów Powszechnych. Adam Bodnar podważył legalność powołania Rzecznika oraz jego zastępców, twierdząc, że przy ich powołaniu Krajowa Rada Sądownictwa nie podjęła stosownej uchwały. 20 stycznia pytaliśmy w portalu, dlaczego Adam Bodnar nie podnosił swoich wątpliwości w czerwcu i lipcu 2018 roku, gdy powoływani byli Rzecznik oraz jego zastępcy.

Wątpliwości RPO dotyczące prawidłowości powołania rzecznika dyscyplinarnego sędziów są całkowicie sprzeczne z regulacjami ustawowymi

– odpowiadał na „wątpliwości” RPO Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych, sędzia Piotr Schab.

Schab zaznaczył, że zgodnie z ustawą Prawo o ustroju sądów powszechnych, stanowiącą samodzielną podstawę powołania rzecznika dyscyplinarnego sędziów i jego zastępców, są oni powoływani przez ministra sprawiedliwości na czteroletnią kadencję. Dodał, że przepis ten wprowadziła nowelizacja z 3 kwietnia 2018 r. Schab zwrócił też uwagę, że wcześniej, od 12 maja 2011 r., obowiązywał przepis ustawy o KRS, według którego Rada wybierała rzecznika dyscyplinarnego sędziów.

W miejsce tego przepisu moc wiążącą zachowuje zatem tryb powołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, ustalony w okresie późniejszym – zgodnie z niekwestionowanymi, elementarnymi regułami wykładni prawa

– podkreślił sędzia Schab w oświadczeniu przesłanym PAP.

Katowiccy sędziowie w swojej uchwale uderzyli także w nowelizację, która ma za zadanie zdyscyplinowanie zrewoltowanego środowiska sędziowskiego.

Regulacje te m.in. wprowadzają dalsze ograniczenia autonomii samorządu sędziowskiego i pozbawiają jego organy realnego, istotnego wpływu na funkcjonowanie sądów, przewidują rygorystyczną odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i asesorów sądowych – z karą złożenia sędziego z urzędu włącznie – za ich działalność orzeczniczą, związaną z kontrolą skuteczności powołania innego sędziego lub umocowania konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej, nadmiernie ingerują w prawa i wolności sędziów, nakładając na nich obowiązek pisemnego informowania o członkostwie w legalnie działających stowarzyszeniach, czy wreszcie pozbawiają kandydatów na stanowiska sędziowskie możliwości skutecznego odwołania od niekorzystnych dla nich uchwał Krajowej Rady Sądownictwa dotyczących powołania na stanowiska sędziowskie

– czytamy w uchwale katowickich sędziów.

Wojna elit sędziowskich z reformą sprawiedliwości nie jest chaotyczną bijatyką stron. To doskonale zaplanowana akcja, w której kolejny etap właśnie wchodzimy. Po szokującym, ale niestety bardzo skutecznym zablokowaniu Izby Dyscyplinarnej przyszedł czas na Rzecznika Dyscyplinarnego, którego działania studzą rozbuchane emocje polityczne części środowiska sędziowskiego. Miejmy nadzieję, że nie uda się zablokować jego działań.

autor: Wojciech Biedroń

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ