Europoseł Beata Kempa: Teraz potrzebna odpowiedzialność za drugiego człowieka, bo niezwykle ważne będzie to, co będzie po pandemii.

Wirus z Wuhan mutuje, cały świat jest sparaliżowany. Jedyna pewna rzecz, to  taka, że konsekwencje gospodarcze i społeczne będą odczuwalne przez długie lata. Olga Tokarczuk pyta: czego szukamy?

Nasza noblistka z Nowej Rudy, od niedawna wrocławianka, martwi się o miejsce UE w nowej rzeczywistości. Swoje myśli przedstawiła we wczorajszym dzienniku „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Literatka jest zadziwiona reakcją rządów państw członkowskich, które robią wszystko aby zminimalizować rozprzestrzenianie się wirusa Covid-19.

Zamknięcie granic jest jednym z koniecznych ograniczeń?! – Strach przed wirusem automatycznie obudził najprostsze atawistyczne przekonanie, że winni są «obcy» (…),  którzy wrócili z zagranicy. (…). Zamknięcie granic jest największą porażkę w tych złych czasach”. Powróciły „dawne egoizmy” oraz kategorie „nasze” i „obce”, stwierdziła Tokarczuk.

Intelektualistka zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę nigdy i nic nie zależało od Unii, a teraz okazało się, że „UE skapitulowała i zostawiła państwom narodowym podejmowanie decyzji w czasie kryzysu”. Zatem jaka czeka nas przyszłość? Jaka będzie „bezpłodna babcia, nietętniąca życiem” – to słowa sprzed trzech lat papieża Franciszka, wygłoszone w Parlamencie Europejskim. Papież mówił o wartościach chrześcijańskich, które przyświecały ojcom założycielom, tymczasem eurokraci zamienili je na pseudowartości.

UE skapitulowała zostawiając decyzje państwo narodowym i co dalej, pyta Olga Tokarczuk w niemieckiej prasie.

Przed naszymi oczami ulatuje, przemija paradygmat cywilizacji, który kształtował nas przez ostatnich dwieście lat. Który brzmiał: jesteśmy panami stworzenia, możemy wszystko i świat należy do nas. Teraz nadejdą nowe czasy.

Pandemia prawdopodobnie unieważni zasady gry, które wydawały nam się tak stabilne, wiele państw nie będzie w stanie poradzić sobie z kryzysem, a po ich likwidacji powstanie nowy porządek, tak jak to często bywa po kryzysach.

Europoseł Beata Kempa zwraca uwagę na uwagę trudne rozmowy na euroszczycie, na duży poziom emocji, także na to, co jest teraz priorytetem w Unii i czym naprawdę zajmuje się PE.

Czekamy na to, co postanowią przywódcy państw europejskich. Pierwsze decyzje budżetowe w zwalczaniu pandemii koronawirusa już przyjęliśmy. Wiem, że późno i, że to wszystko długo trwa, tym bardziej, że jesteśmy przyzwyczajeni do szybkiego działania. Potrzebne są dyskusje i wzajemne ustalenia, co do zakresu dalszej pomocy, a także do zakresu innych działań, które będą potrzebne natychmiast, po tym, jak fala zakażeń – miejmy nadzieje – jak najszybciej opadnie.

Teraz potrzebna odpowiedzialność za drugiego człowieka, bo niezwykle ważne będzie to, co będzie po pandemii. Rząd, tak jak prezydent Andrzej Duda, na co dzień mierzą się z problemami. Widzą ogromne poświęcenie Polaków, i tych na narodowej kwarantannie i wszystkich służb ratowniczych i medycznych.

PODZIEL SIĘ