Marksistowskie korzenie ideologii gender

flaga_homo_lgbt_gay-400x0.jpeg
Pojęcie „gender” stopniowo wypiera pojęcie „płeć” w licznych dokumentach wydawanych przez organizacje międzynarodowe. Tendencja ta budzi ogromne wątpliwości – „gender” jest bowiem terminem o charakterze ideologicznym, zakorzenionym w radykalnych koncepcjach marksizmu. Określeniem tym operuje się również w najważniejszych dokumentach unijnych w zakresie polityki równościowej. Na prośbę Dyrekcji Generalnej ds. Analiz Parlamentarnych Parlamentu Europejskiego Instytut Ordo Iuris przedstawił stanowisko na temat pojęć „gender” i „gender equality”.

Istotą koncepcji gender, zarówno na gruncie nauk społecznych, jak i w dokumentach wydawanych przez międzynarodowe gremia, jest radykalne przekonanie, że istniejące role płciowe oraz różnice między kobietami i mężczyznami miałyby być wynikiem opresji, której ofiarami stały się kobiety na przestrzeni dziejów. Ideologiczny charakter pojęcia „gender” oddaje definicja stworzona przez grupę specjalistów Rady Europy ds. gender mainstreaming,  która wprost stwierdziła, że „gender to nie tylko społecznie skonstruowane definicje kobiety i mężczyzny ale również społecznie skonstruowana definicja relacji pomiędzy płciami, obejmująca nierówną relację władzy skutkującą dominacją mężczyzn i podporządkowaniem kobiet w większości sfer życia”.

Pojęcie „gender” definiuje zatem płeć jako konstrukcję społeczną, ignorując jej biologiczny wymiar. Ponadto, sięga do koncepcji widocznych w doktrynie marksizmu. Różnicą jest zmiana środka ciężkości z walki klas na „odwieczną” walkę płci, którą zakończyć mogłoby jedynie zniesienie różnic między płciami. Pojęcie płci społeczno-kulturowej jest naturalną konsekwencją sposobu myślenia, zgodnie z którym człowiek prawdziwie wolny może być wyłącznie wówczas, gdy zostanie wyzwolony z wszelkich narzuconych mu społecznych norm. W myśl doktryny feministycznej, jedną z tych norm społecznych, jest właśnie pojęcie płci i związanych z nią ról, a rzekomo nierówne stosunki między kobietami i mężczyznami miałyby być jedną z głównych przyczyn domniemanej strukturalnej dyskryminacji kobiet.

Ideologiczny charakter pojęcia „gender”, wyraźnie widoczny zarówno w dokumentach wydawanych przez Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet – CEDAW, jak i w Konwencji stambulskiej, budzi poważne wątpliwości co do zasadności jego stosowania w oficjalnych aktach prawnych. Termin ten jest oparty na błędnych założeniach – społeczne role płciowe nie istnieją bowiem w oderwaniu od płci biologicznej, co sugerowałoby pojęcie „płci społeczno-kulturowej”. Za biologicznym źródłem ludzkiej płciowości przemawiają przede wszystkich współczesne zdobycze nauki, zwłaszcza genetyka. Alarmująca jest również geneza tej koncepcji, która nawiązuje wprost do doktryny marksistowskiej, sprowadzając relacje między kobietami i mężczyznami do odwiecznej walki o władzę.

Pojęcie równości płci w znaczeniu „gender equality” jest również błędnym konstruktem. Nie ma ono zastosowania ani w Konstytucji RP, ani w żadnym innym polskim akcie ustawodawczym. Termin „gender equality”, zdaniem Instytutu Ordo Iuris, powinien być zastąpiony sformułowaniem „równość między kobietami i mężczyznami” lub „równość kobiet i mężczyzn”.

„Określeniem, które powinno być używane w prawie polskim i międzynarodowym jest jednoznaczne i nienacechowane ideologicznie pojęcie płci biologicznej, czyli z angielskiego «sex». Posługiwanie się tym sformułowaniem w żaden sposób nie wyklucza ujmowania ludzkiej płciowości w różnych kontekstach społecznych i kulturowych, co do wpływu których na doświadczenia kobiet i mężczyzn nikt nie ma wątpliwości. Tak jak jednak nie jest możliwe zupełne pominięcie kontekstu społecznego w odnoszeniu się do kobiet i mężczyzn, tak tym bardziej pominięcie biologicznego wymiaru ludzkiej płciowości jest zabiegiem całkowicie błędnym” – zaznacza Magdalena Olek, Zastępca Dyrektora Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ