Europoseł Anna Zalewska: Myślę, że musimy wytrzymać to napięcie

Zalewska.jpeg

Trwają spekulacje wokół wypowiedzi ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina, który miał postawić veto w sprawie wyborów korespondencyjnych. Dzisiaj w Sejmie odbędzie się głosowanie min. w tej sprawie projektu PIS.

Europoseł Anna Zalewska – dzisiejszy gość red. Dariusza Wieczorkowskiego w Radiu Wrocław – podkreśliła, że wszystkim zależy na tym aby wybory były bezpieczne. Strona rządząca codziennie przedstawia raport z sytuacji, podobnie lekarze specjaliści.

Wszystkie decyzje, zdaniem Anny Zalewskiej, zapadną tuż przed świętami.

Wtedy znane będą dane, wszystkie krzywe matematyczne nie tylko z Polski ale i ze świata. Wiemy, że głosowanie korespondencyjne udało się to w Bawarii. Tam o drugiej turze zdecydowano w połowie marca. Jesteśmy w pandemii, i w pandemii trzeba zajmować się przede wszystkim zdrowiem obywateli i polską gospodarką, dlatego nie czas na gierki, cytując ministra Gowina.

Dzisiaj najważniejsze, to działania: jak wesprzeć służby medyczne, jak zadbać o to co konieczne jest teraz i w przyszłości. Myślę, że musimy wytrzymać to napięcie.

Wiem, że pan Gowin jest odpowiedzialnym człowiekiem, i wie, że stabilny rząd i stabilna sytuacja polityczna jest podstawą do tego, żeby stawiać czoła pandemii. Jest człowiekiem racjonalnym i w obliczu najpoważniejszych wyzwań, reaguje na argumenty i staje po stronie rozwiązań takich, które mają wzmocnić obywateli i demokrację.

Jeśli dzisiaj zostanie przyjęty projekt ustawy, to dopiero wtedy z mównicy sejmowej poznamy szczegóły głosowania korespondencyjnego, mówi europoseł.

Teraz słyszymy tylko opinie, jak to ludzie widzą, natomiast jak będzie, dopiero się dowiemy. Myślę, że Senat w obliczu pandemii zajmie się w ciągu 1-2 dni projektem, po to, by prezydent mógł go podpisać.

źródło: radiowrocław.pl

PODZIEL SIĘ