Schetyna: Propozycja Gowina ma służyć tylko jednemu – przerzuceniu odpowiedzialności za wybory korespondencyjne na opozycję

Fundacja im. Stefana Batorego zamówiła ekspertyzę w sprawie przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. Wykonali ją dwaj prawnicy. Prof. Hubert Izdebski o prof. Marek Chmaj.

Eksperci uznali, że pomysł takiego głosowania nie został poddany konsultacjom społecznym, a także Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Dalej, jeśli samorządowcy odmawiają przeprowadzenia wyborów, działają zgodnie z Konstytucją i interesem publicznym, twierdzą prawnicy.

Rząd tłumaczy dlaczego nie ma przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, tym samym przesunięcia wyborów, podczas gdy opozycja za wszelką cenę nie chce dopuścić do głosowania w wyznaczonym terminie. Nieoczekiwanie minister Jarosław Gowin stanął po stronie totalnych. Najpierw zadeklarował, że Porozumienie będzie głosowało przeciwko rozwiązaniu, jakie w sprawie wyborów 10 maja proponuje PiS. Dzisiaj, jak mówią po cichu partyjni koledzy ministra, veto Gowina już nie jest takie oczywiste.

Szef Porozumienia jeszcze w sobotę zapewniał, Polska potrzebuje naszej jedności, dlatego będzie namawiał całą opozycję do swojego projektu o przedłużeniu obecnemu prezydentowi kadencji o dwa lata. Dzisiaj już wiemy, że Gowinowi gierki nie wyszły. Nawet w swoim obozie nie jest pewien partyjnego głosowania. Przeliczył się również szef Ludowców. Tygrysek Kosiniak-Kamysz już widział siebie – za dwa lata – jako jedynego liczącego się kandydata w wyborach prezydenckich. Ale rozdanie będzie zupełnie inne. W poniedziałek, w Sejmie odbędzie się głosowanie nad autopoprawką PIS-u, która zakłada głosowanie korespondencyjne dla wszystkich obywateli RP.

Tymczasem Grzegorz Schetyna ciągle mówi o narażaniu życia i zdrowia Polaków. Pomija informacje wirusologów polskich i z całego świata, którzy potwierdzają, iż nie potrafią ocenić kiedy ustanie zagrożenie epidemiczne, zatem odkładanie wyborów nie jest ani racjonalne, ani zgodne z prawem. Ekspertyza profesorów Chmaja i Izdebskiego dotyczy tylko braku zawiadomienia samorządów i poznania ich oceny a to nie nie jest podstawą do odłożenia wyborów prezydenckich.

Schetyna nie uwzględnia przeprowadzania wyborów korespondencyjnych, które w takich krajach takich jak: Niemcy, w Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Korea Południowa są normą od wielu lat.

Tu nie chodzi o zdrowie Polaków, czy polską gospodarkę, tu chodzi o utrzymanie władzy przez PiS. Propozycja Gowina ma służyć tylko jednemu – przerzuceniu odpowiedzialności za wybory korespondencyjne na opozycję.

A jak stanowią zapisy w prawie stanowionym?

Konstytucja RP gwarantuje obywatelom bezpieczeństwo (art. 5), prawną ochronę życia (art. 38) oraz prawo do ochrony zdrowia (art. 68 ust. 1), a władze publiczne zobowiązuje do zwalczania chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4).

Zgodnie z przepisami każdy z nas otrzyma pakiet wyborczy do skrzynek pocztowych, ale tylko na adres widniejący w spisie wyborców.

PODZIEL SIĘ