Europoseł Anna Zalewska: Kampania MKB przejdzie do historii

Platforma Obywatelska jak i cała jej koalicja wystawiając Małgorzatę Kidawę-Błońską w wyborach prezydenckich liczyła być może na sukces, już z samego faktu, że po raz pierwszy na liście wyborczej znalazła się kobieta. Pani marszałek miała przyciągnąć pozostałe elektoraty a nawet niezdecydowanych wyborców. Uśmiech, aparycja i wieloletnie doświadczenie zasiadania w ławach poselskich miało być wielkim atutem.

Szybko okazało się, że kandydatka PO-KO nie posiada kompetencji koniecznych w wystąpieniach publicznych. Kompromitacje osobiste przekładały się na porażki sondażowe partii. Okazało się, że winny jest PIS i pandemia. W ostatnim momencie Senat zrobił wszystko aby doszło do podmianki. Medioznawcy już mówią, że roszada niewiele pomoże, bo obecny kandydat – jako prezydent Warszawy – wsławił się złymi decyzjami finansowymi i społecznymi. Wyjdzie na to, że PO, niczym stryjek „zamieniła siekierkę na kijek”.

Polacy nie docenili walorów prezydent kobiety, czy dadzą szansę kolejnej obsadzie i co o tym wszystkim sądzi była poseł, była minister a dzisiaj europoseł Anna Zalewska.

Dlaczego tak się nie stało? Anna Zalewska uważa, że płeć w polityce tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Liczą się kompetencje.

Nie udało się Kidawie-Błońskiej ani przede wszystkim Platformie Obywatelskiej, która udaje, że jest koalicją. Bo proszę zobaczyć, cały pomysł na kandydaturę był zbudowany tylko i wyłącznie na antypisie, nikt nie usłyszał o żadnym programie. Nikt nie miał pomysłu nawet na samą kampanię. Oni, według mnie, przejdą do historii polityki i tego jak nie robić kampanii wyborczej

Kandydatka PO-KO miała bardzo dobre sondaże, ale malały z każdym wystąpieniem. Doszło nawet do tego, że ludzie z własnego sztabu wyborczego w czasie konferencji przejmowali mikrofon.

To jest wzorcowy przykład jak skutecznie można zniechęcać własnych wyborców. Tutaj, mamy też poważne błędy sztabowców. To nie tylko brak opieki nad kandydatką. Widzieliśmy brak podstawowych, wręcz amatorskich sposobów docierania do wyborcy i jednocześnie, zostawienie jej nawet podczas ogłoszenia przez rezygnacji.

Nikt nie chciał być przy ogłaszaniu porażki, ale inaczej było kilka godzin później, gdy zarząd Platformy przedstawiał nowego kandydata PO-KO.

Nie zdażyło się w historii, żeby w trakcie kampanii zmieniać swojego najlepszego, jak mówiono, kandydata. Jestem ciekawa co nam powiedzą dolnośląscy samorządowcy, prezydenci Sutryk czy Szełemej! Jaka jest teraz ich opinia na temat najlepszego kandydata, i jak oni będą wiarygodni, gdy Rafał Trzaskowski przyjedzie do Wrocławia? Czy panowie prezydenci powiedzą to samo?!

Zwracam uwagę na charakterystyczną rzecz. Rafał Trzaskowski, który wsławił się już tyloma wpadkami i niekompetencją jako prezydent Warszawy, też nie mówi o programie, i też nie odpowiada na pytania. Na wybory nie jest gotowy ani on, ani cała Platforma Obywatelska

Pozostali kandydaci na prezydenta RP niezbyt przejęli się nową nadzieją Platformy a sondaże dla Rafała Trzaskowskiego – na razie – nie są łaskawe. Czego możemy spodziewać się po jego sztabowcach?

Przez kilka następnych dni będzie szukanie jakiegoś pomysłu na kandydata. Mam nadzieję, że wyborcy po raz kolejny Platformie po prostu zwyczajnie nie zaufają, bo nie zasłużyła na to, tym bardziej, że teraz jasno widać, że cała ta histeria – wzięcie na zakładników Polaków, wystraszenie ich tymi „zabójczymi kopertami i zabójczymi listonoszami”, którzy będą śmierć roznosić – była tylko i wyłącznie wymysłem. Czy ktoś na konferencji prasowej powiedział o stanie klęski żywiołowej, o tym, że jest pandemia, że jest niebezpiecznie? Nie! Nagle teraz nie ma tematu!

 

PODZIEL SIĘ